NFL
USA toczy wojnę z Iranem, a tu takich ruch europejskiego państwa. Trump się wścieknie
Przestrzeń powietrzna w Hiszpanii zamknięta dla amerykańskich samolotów, które uczestniczą w konflikcie na Bliskim Wschodzie. Decyzję tę argumentowano niechęcią współpracy przy operacji, która jest niezgodna z prawem międzynarodowym.
Madrycki rząd wiele razy potwierdzał, że nie zezwolił samolotom amerykańskim, aby te korzystały z użytkowanych przez Stany Zjednoczone od dziesiątek lat bez Maron oraz Rota, znajdujących się na południu kraju w „nielegalnych” działaniach stosowanych przeciwko Iranowi. To doprowadziło do spięć w stosunkach pomiędzy krajami, a nawet gróźb ze strony Donalda Trumpa. Prezydent USA sugerował niegdyś, że powinno dojść do wstrzymania handlu z Hiszpanią.
Odmówiliśmy USA korzystania z baz w Rota i Moron w ramach tej nielegalnej wojny. Wszystkie plany lotów przewidujące działania związane z operacją w Iranie zostały odrzucone. Wszystkie, w tym te dotyczące samolotów tankujących – mówił niedawno premier Pedro Sanchez.
„El Pais” przekazało, że Madryt zakazał także korzystania z hiszpańskiej przestrzeni powietrznej amerykańskim samolotom, które stacjonują w krajach trzecich. Należą do nich m.in. Francja czy Wielka Brytania.
Ukazano na łamach prasy mapę z bazami USA w Europie oraz wskazano trasy strategicznych bombowców amerykańskich B-1 oraz B-52. Wynika z niej, że podczas lotów omijają hiszpańską przestrzeń powietrzną.
Carlos Cuerpo, minister gospodarki, w rozmowie z radiem Cadena Ser odniósł się do tego tematu. Zapytano go, czy decyzja o zamknięciu hiszpańskiej przestrzeni powietrznej może negatywnie wpłynąć na stosunki z USA. Polityk stwierdził, że działania te są częścią stanowiska Hiszpanii. Jego kraj nie chce przyczyniać się, ani tym bardziej uczestniczyć w wojnie, która jest niezgodna z prawem międzynarodowym.
Zdaniem „El Pais”, jest jeden wyjątek od tego zakazu. Wskazano w nim, że jest możliwy przelot oraz lądowanie samolotu, lecz może do tego dojść wyłącznie w sytuacjach nadzwyczajnych.
Nie oznacza to jednak, że bazy w Rota i Moron nie są wykorzystywane przez samoloty amerykańskie, gdyż nadal obowiązują wszystkie misje objęte umową dwustronną z Waszyngtonem, takie jak wsparcie logistyczne dla amerykańskich żołnierzy rozmieszczonych w Europie – tłumaczy gazeta.
Jak podaje „El Pais” w tygodniach, zanim doszło do ataku na Iran, miały miejsce intensywne negocjacje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Hiszpanią. Ponadto Pentagon miał wysłać do baz w Moron oraz Rota minimum 15 samolotów tankujących KC-135, wspominając o operacji, która miałaby wywrzeć na Iranie presję. Amerykanie sprawdzali także opcję, aby rozmieścić w hiszpańskich bazach bombowce. Na to jednak rząd hiszpański nie wyraził zgody.
