NFL
Ulubieniec Polaków trafił do Skolimowa. Hołdys wydał przejmujący apel o pomoc
Niewiele jest w Polsce miejsc, o których mówi się z takim szacunkiem. Bez blichtru, bez czerwonych dywanów, za to z poczuciem, że ktoś wreszcie trzyma straż przy tych, którzy przez całe życie dawali ludziom emocje. O Domu Artystów w Skolimowie znów zrobiło się głośno po słowach Zbigniewa Hołdysa. Tym razem chodzi o jednego z filarów Perfectu.
Czytaj również: Dopiero co cała Polska płakała po Bożenie Dykiel, a teraz coś takiego. Nie żyje legendarny polski artysta
Czym jest Dom Artystów w Skolimowie i dlaczego ma taką symbolikę
Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie działa od 1928 roku. To ośrodek przeznaczony dla aktorów, muzyków i ludzi kultury, którzy po latach pracy potrzebują opieki, rehabilitacji albo spokojnego miejsca do życia.
To nie jest luksusowa rezydencja. W opisie placówki mocno wybrzmiewa coś innego – solidarność środowiska. Dom funkcjonuje dzięki wsparciu darczyńców, instytucji oraz ludzi kultury. Trafiają tam osoby schorowane, często wymagające stałej opieki medycznej i rehabilitacji.
Gdy opinia publiczna dowiaduje się, że ktoś ze znanych nazwisk jest w Skolimowie, zawsze wraca ten sam, bolesny wniosek. Za scenicznym światłem są też choroba, samotność i zwykłe ludzkie zmęczenie.
Perfect – historia zespołu, który stał się głosem pokolenia
Perfect powstał w 1977 roku z inicjatywy Wojciecha Morawskiego i Zdzisława Zawadzkiego. Wkrótce do składu dołączył Zbigniew Hołdys, a następnie Ryszard Sygitowicz, Piotr Szkudelski i Grzegorz Markowski.
W latach 80. Perfect stał się dla wielu czymś więcej niż zespołem. W opisie podkreślono, że ich utwory, pełne emocji i buntu, szybko zdobyły ogromną popularność. Koncerty przyciągały tłumy, a piosenki przetrwały dekady i są śpiewane do dziś
Zespół przechodził różne etapy – były zawieszenia i powroty. Legenda jednak została.
Gwiazda Perfect w Skolimowie. Wojciech Morawski ciężko choruje
Zbigniew Hołdys przekazał w ostatnim czasie smutną informację dotyczącą Wojciecha Morawskiego. Według podanych danych perkusista ciężko choruje i przebywa w Domu Artysty w Skolimowie.
W tle jest codzienność, o której rzadko się mówi wprost. Choroba, rehabilitacja i koszty, które rosną szybciej niż siły.
Apel Zbigniewa Hołdysa poruszył fanów. Chodzi o rehabilitację i realne wsparcie
W swoim wpisie Hołdys opisał sytuację wprost i poprosił o pomoc, podkreślając, że potrzebna jest stała rehabilitacja.
„Wojtek ciężko choruje i potrzebuje stałej rehabilitacji – na to ciułamy kasę. Jeśli możecie – podajcie dalej poniższe apele (…). Gdy Wojtek się zjawiał na scenie czy na próbie albo w studio – świat stawał się radośniejszy. Niech dziś ten świat do niego też się uśmiechnie”
Hołdys zaznaczył też, że Morawski jest w Skolimowie, a osoby chcące wesprzeć muzyka mogą przekazać 1,5 proc. podatku na ten cel.
„Wojtek jest w Domu Artysty w Skolimowie. Wspieramy go w walce o powrót do zdrowia. Można przekazać swoje 1,5 proc. z podatku na ten cel.”
Według opisu apel spotkał się z dużym odzewem fanów. Wróciły wspomnienia o energii i charyzmie Morawskiego z czasów największej świetności Perfectu.
Skolimów przypomina o jednej rzeczy. Wdzięczność nie kończy się po zejściu ze sceny
Ta historia nie jest tylko o chorobie jednego muzyka. To także przypomnienie, po co istnieje Skolimów. Dom Artystów jest symbolem wdzięczności wobec twórców, którzy przez lata dawali ludziom radość i wzruszenia.
Dziś to oni potrzebują wsparcia. Czasem nie wielkich słów, tylko konkretu, który przekłada się na opiekę, rehabilitację i spokojniejsze życie
