NFL
Ukochany mocno wspiera Białorusinkę ❤️ Więcej ➡️
Aryna Sabalenka w finale tegorocznego Australian Open zmierzy się z Jeleną Rybakiną. Za Białorusinkę będzie trzymać kciuki jej partner Georgios Frangulis, z którym jest związana od prawie dwóch lat. Grecko-brazylijski biznesmen, który jest starszy od liderki rankingu WTA o dekadę, często pojawia się na turniejach i nie zabrakło go również w Melbourne. Jak para się poznała i jak ukochany tenisistki dorobił się milionów? Tego dowiecie się z naszego materiału.
Aryna Sabalenka w przeszłości była związana z Konstantinem Kołcowem, z którym dzieliło ją 17 lat różnicy wieku. W marcu 2024 r. media obiegła informacja o śmierci byłego hokeisty. Według medialnych doniesień Białorusin odebrał sobie życie. Zaraz po tej tragedii Sabalenka wyznała, że nie byli już parą, ale nie zdradziła, kiedy dokładnie ich związek dobiegł końca.
W kwietniu 2024 r. pojawiły się plotki, że Aryna Sabalenka znów jest zakochana. Szybko okazało się, że serce tenisistki skradł starszy od niej o 10 lat Georgios Frangulis. Przedsiębiorca kibicował Białorusince na turnieju w Madrycie. Do sieci trafiło też nagranie z jednego z treningów Sabalenki. Na filmiku uwieczniono moment, w którym para pocałowała się w usta. W tym czasie wyszło na jaw, że Frangulis formalnie ma żonę. Gdy okazało się, że przedsiębiorca spotyka się z tenisistką, Beh Armentano poinformowała, że złożyła pozew o rozwód.
Tak Aryna Sabalenka poznała swojego ukochanego
Aryna Sabalenka w jednym z wywiadów zdradziła, w jakich okolicznościach poznała Georgiosa Frangulisa. Do ich spotkania doszło przy okazji podpisania kontraktu z marką Oakberry, której biznesmen jest właścicielem. “Poszłam spotkać się z zespołem, a on tam był. Porozmawialiśmy trochę, a potem poszliśmy na kolację i tak wszystko się zaczęło” — opowiadała w magazynie “Cosmopolitan”
Dziś Aryna Sabalenka chętnie pokazuje światu, że jest szczęśliwie zakochana. Tenisistka często publikuje w sieci wspólne zdjęcia z partnerem i nie szczędzi mu czułych słów. Niejednokrotnie nazywała go “miłością swojego życia”. Multimilioner regularnie gości na meczach partnerki i zawsze mocno ją wspiera. Para od czasu do czasu pojawia się też na imprezach w blasku fleszy.
Bardzo ważne jest dla mnie, aby mój partner był przy mnie. To naprawdę fajne, że jego praca ma również charakter globalny. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma tyle szczęścia, co ja, żeby mieć partnera, który może podróżować ze mną […], jednocześnie pracując. Fajnie jest widzieć go na trybunach, kiedy gram. Motywuje mnie do dalszej pracy […]” — mówiła we wspomnianym wcześniej wywiadzie Sabalenka.
Kilka miesięcy temu Georgios Frangulis został zapytany o to, jak odnajduje się w świecie tenisa i co w nim lubi najbardziej, a czego nie. “Zdecydowanie najbardziej w tym wszystkim lubię Arynę! Najtrudniejsza rzecz to siedzenie w boksie. To jedna z najbardziej stresujących sytuacji, jakich kiedykolwiek doświadczyłem” — oznajmił na łamach magazynu “Clay”.
