NFL
Tylko u nas. Bronisław Komorowski o bezpieczeństwie: „Jesteśmy na krawędzi”
Bronisław Komorowski ostro skomentował postawę Karola Nawrockiego wobec europejskiego SAFE. Zaznaczył, że nie wie, czy prezydent „sprosta wyzwaniu” czy pozbawi Polskę dużej ilości pieniędzy.
Podczas premiery filmu „Król Dopalaczy” były prezydent Bronisław Komorowski porozmawiał z Jakubem Szewczykiem z portalu Kozaczek. Polityk, zapytany o dobre strony prezydentury Karola Nawrockiego, odpowiedział:
To najgorsza rzecz, żeby byli prezydenci oceniali aktualnego.
Mimo tej deklaracji, były prezydent podzielił się swoimi odczuciami w stosunku do rządów obecnej głowy państwa. Powiedział, że będzie oceniał Karola Nawrockiego przez pryzmat jego decyzji w sprawie programu SAFE. Komorowski zaznaczył, że jeżeli prezydent odrzuci propozycję rządu, pozbawi polski system bezpieczeństwa znaczącej części pieniędzy.
Prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych – dodał polityk. – Albo Karol Nawrocki sprosta temu wyzwaniu, albo będzie pierwszym zwierzchnikiem sił zbrojnych, który pozbawił armię pieniędzy i przekreślił plany modernizacji i wzmocnienia polskich sił zbrojnych.
W rozmowie z portalem Kozaczek polityk wyraził także nadzieję, że Karol Nawrocki nie będzie podejmował decyzji, mających na celu dobro partii:
Życzę Karolowi Nawrockiemu, aby nie był prezydentem zorientowanym na realizację oczekiwań partii, tylko na realizację oczekiwań polski, w tym także polskiego wojska.
Komorowski zaznaczał jednak, że stara się konsekwentnie pozostawać „jak najdalej” od współczesnej polityki. Zauważył przy tym, że chociaż ciąży na nim mniejsza odpowiedzialność, „zainteresowania jest tyle samo”.
Dziennikarz zapytał także byłego prezydenta o to, czy uważa Polskę za bezpieczne miejsce. Komorowski zaprzeczył, powołując się na pozycję naszego kraju na arenie międzynarodowej:
Mieszkając w Polsce nigdy do końca nie można czuć się bezpiecznie. Takie mamy miejsce w historii i w geografii. Jesteśmy na krawędzi systemu demokratycznego, na kresach świata europejskiego. Sąsiadujemy z krajem, który ma zupełnie odmienne metody działania, inne poglądy na świat i jest agresorem w stosunku do Ukrainy.
Jednak człowiek nie może wyzbyć się zaangażowania i zainteresowania – dodał.
