Connect with us

NFL

Tylko u nas! 🔴 Ojciec pokrzywdzonej zobaczył, co wygadują w PZN. Mamy odpowiedź 👉

Published

on

Kolejny zwrot akcji w sprawie kadry alpejek na IO. 19-letnia Nikola Komorowska wycofała się “w obliczu narastającego hejtu”, PZN cofnął swoją decyzję, a na zawody pojedzie ostatecznie Aniela Sawicka. Gdy wydawało się, że mimo ofiar pożar został ugaszony… do mediów wyszedł członek zarządu PZN Rafał Kot, oznajmiając, że “Sawicka po jednym przejeździe zakończy swój udział na IO”. — Nie jesteśmy stworzeni do zachowania urazy. Z drugiej strony widziałem już komentarz członka zarządu PZN Pana Kota — mówi ojciec zawodniczki dla Przeglądu Sportowego Onet.

Polski Związek Narciarski początkowo zdecydował, że na igrzyska w narciarstwie alpejskim pojedzie Nikola Komorowska, a nie spełniająca kryterium Aniela Sawicka. Po wyborze wybuchła burza, w której konsekwencji związek kierowany przez Adama Małysza zmienił decyzję.

Sawicka może wystartować jedynie w slalomie, najbardziej obsadzonej konkurencji i nie ma żadnych szans, żeby znaleźć się w czołowej 30. Będzie to jeden przejazd i koniec. Ja jak i Polski Związek Narciarski przepraszam za tę pomyłkę. Rzeczywiście administracyjnie powinna jechać Sawicka, a sportowo Komorowska” — wypalił w TVP Sport od razu po komunikacie członek zarządu Rafał Kot.

Skandaliczne słowa członka zarządu PZN, Rafała Kota. (…) Kot mówi o hejcie na TZN, na Nikolę Komorowską, samemu deprecjonując możliwości Anieli Sawickiej. PS. Na IO w slalomie do drugiego przejazdu uprawnieni są wszyscy, którzy ukończą pierwszy przejazd. Radzę doczytać” — słusznie zauważył dziennikarz TVP Sport Jakub Pobożniak.

Trudno na gorąco to wszystko skomentować, ale my nie jesteśmy stworzeni do zachowania urazy. Z drugiej strony widziałem już komentarz członka zarządu PZN Pana Kota, że sportowo Aniela nie powinna jechać i jedzie przez jakieś względy administracyjne… No ale jesteśmy wdzięczni, że Aniela jedzie na igrzyska. Przede wszystkim dziennikarzom i całej wielkiej społeczności sportów zimowych, która się za nami wstawiła i wpłynęła na decyzję PZN. To nie było tak, że zarząd sam doszedł do wniosku, że się pomylił — mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet ojciec zawodniczki Marcin Sawicki.

Cała afera nałożyła się na debiutancki start starszej z zawodniczek w Pucharze Świata w czeskim Szpindlerowym Młynie. Mimo to Sawicka zaprezentowała się przyzwoicie, kończąc na 38. pozycji, niewiele tracąc do punktowanych lokat.

— Przeżyliśmy straszną karuzelę. Pojechaliśmy na debiutancki Puchar Świata Anieli, w czwartek dowiedzieliśmy się, że nie jedzie na IO, piątek afera, sobota treningi przed PŚ, a dziś debiutancki slalom i znowu odwrócenie sytuacji. Umówiliśmy się z trenerem, że porozmawiamy we wtorek, co dalej z przygotowaniami do igrzysk, bo trzeba ochłonąć — ujawnia ojciec alpejki.

Jeszcze przed decyzją PZN z udziału w igrzyskach wycofała się sama Komorowska. “W obliczu narastającego hejtu oraz bardzo złej atmosfery, jaka wytworzyła się po ogłoszeniu mojej nominacji na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026, podjęłam jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu sportowym” — przekazała w komunikacie. 19-latka również w tej sytuacji jest pokrzywdzona.

No tak, z całej sytuacji to obie zawodniczki są pokrzywdzone przez tę decyzję. A jak słyszałem po nagłośnieniu naszej sprawy, to ofiar niesprawiedliwego traktowania może być więcej. Ale dochodzą też do mnie głosy, że afera, która wybuchła w naszej sprawie, przywraca nadzieje ludziom na przyszłość i wiarę, że w PZN coś się zmieni. Nie będzie już bezkarności w szafowaniu władzą — dodaje na koniec Marcin Sawicki.

Oprócz Sawickiej na igrzyska do Mediolanu i Cortiny d’Ampezzo, które ruszają już 6 lutego, pojedzie oczywiście najbardziej utytułowana polska alpejka Maryna Gąsienica-Daniel.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247