NFL
Tusk ostro o Glapińskim. Jest reakcja szefa NBP
Podczas konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński odpowiedział na krytykę premiera Donalda Tuska. Stwierdził, że powiedział premierowi, że “obecny prezes NBP jest najmniej upolitycznionym prezesem w historii”.
Podczas konferencji prasowej prezes Nardowego Banku Polskiego Adam Glapiński krytykował premiera Donalda Tuska.
– Bank centralny jest apolityczny, wczoraj to premierowi stanowczo jeszcze raz powiedziałem, że obecny prezes NBP jest najmniej upolitycznionym prezesem w historii. Tak apolitycznego prezesa nie było w NBP ostatnich 30 lat – stwierdził Glapiński.
Wczoraj premier krytykował pomysł Glapińskiego na alternatywę dla SAFE i stwierdził, że nie zgodzi się “na żadne manipulacje, podejrzane manewry i na polityczną gierkę wokół tych spraw”.
Podczas konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński krytykował premiera Donalda Tuska i opowiadał o swoim planie finansowania prezydenckiego planu na zastąpienie unijnej pożyczki z programu SAFE. Odniósł się też do krytycznych wypowiedzi premiera z jego wczorajszej konferencji prasowej. Glapiński podkreślał, że zarząd NBP nigdy nie proponował niczego poza swoimi uprawnieniami.
Bank centralny jest apolityczny, wczoraj to premierowi stanowczo jeszcze raz powiedziałem, że obecny prezes NBP jest najmniej upolitycznionym prezesem w historii. Tak apolitycznego prezesa nie było w NBP ostatnich 30 lat – stwierdził Glapiński.
Tusk krytycznie odniósł się do kontrpropozycji prezydenta, który chce zastąpić unijny SAFE propozycją prezesa NBP Adama Glapińskiego. KPRP złożyła do Sejmu projekt ustawy w tej sprawie. Podczas konferencji premier stwierdził, że ustawa ma na celu “wytłumaczyć prezydenta z weta”. – Na tym polega cała akcja. Ja się oczywiście na taką akcję nie zgodzę, ale nie zamykam żadnej furtki – przekonywał Tusk. Dodał, że wbrew oczekiwaniom KPRP, projekt zgłoszonej przez Nawrockiego ustawy o alternatywie dla SAFE nie będzie jutro procedowany przez Sejm.
Jednocześnie wyraził otwartość na wykorzystanie dodatkowych funduszy, które rzekomo może uzyskać NBP, ale nie jako zastępstwo jasnej i korzystnej pożyczki, która może trafić do Polski dużo wcześniej. – Jeśli pojawią się pieniądze z NBP, to one mogą trafić natychmiast do budżetu. Nie ma żadnego problemu, nie trzeba żadnych ustaw. Zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, przyzwoitością i zasadami skuteczności, te pieniądze wydamy – mówił premier. Dodał jednak, że “na razie tych pieniędzy nie ma” i że nie jest to projekt “SAFE zero procent” tylko “SAFE zero złotych”.
Premier mówił, że jest gotów usiąść nad każdą ustawą, choćby jutro, jeśli gwarantuje ona finansowanie polskiego przemysłu zbrojeniowego i wojska. Ale – jak podkreślił – nie zgodzi się “na żadne manipulacje, podejrzane manewry i na polityczną gierkę wokół tych spraw”.
Czym jest unijny program SAFE?
Instrument SAFE to unijny program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia – w postaci m.in. niskooprocentowanych pożyczek – przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie.
W sumie program SAFE zawiera 150 mld euro, a Polska ma być jego największym beneficjentem w całej Unii Europejskiej. Wykorzystywaniu funduszy z programu przeciwstawiają się Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja. Politycy koalicji rządzącej przekonują, że program w znaczącym stopniu wzmocni polską obronność w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.
Kontrpropozycja Nawrockiego
Aby Polska mogła wykorzystać unijne fundusze, przegłosowana przez Sejm ustawa o SAFE musi zostać wpierw podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent jest jednak sceptyczny wobec rządowego planu i ogłosił, że chce przedstawić swoją kontrpropozycję. Po spotkaniu Nawrockiego z Tuskiem szef KPRP Zbigniew Bogucki i prezydencki doradca Leszek Skiba przedstawili projekt ustawy wdrażającej tzw. “Polski SAFE 0 proc”.
Alternatywa zaproponowana przez Nawrockiego i prezesa NBP Glapińskiego zakłada pozyskanie ok. 185 mld zł z zysków NBP wynikających ze wzrostu wartości rezerw złota — albo przez sprzedaż i natychmiastowy odkup kruszcu, albo przez zmianę ustawy pozwalającą zaksięgować wzrost wartości złota jako zysk. 95 proc. tego zysku trafiłoby do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
