NFL
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. MSZ i Dowództwo Operacyjne RSZ wytacza wszystkie działa Czytaj więcej:
Choć ponad 2800 polskich obywateli ewakuowało się z Bliskiego Wschodu od 1 marca, dane polskich władz sugerują, że w regionie nadal znajduje się znaczna liczba naszych rodaków. Premier Donald Tusk podczas piątkowych rozmów zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji w regionie poinformował, że ewakuacja trwa, ale nie wszyscy, którzy zgłosili chęć powrotu, zdołali dotąd bezpiecznie opuścić teren objęty konfliktem.
Według służb konsularnych Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ) i Dowództwa Operacyjnego RSZ w krajach Bliskiego Wschodu nadal przebywają tysiące polskich obywateli, w tym turyści, pracownicy sezonowi i osoby podróżujące tranzytem. Statystyki MSZ wskazują, że działania ewakuacyjne z Izraela, Jordanii i Libanu są już praktycznie zakończone, jednak sytuacja w takich państwach jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman, Katar czy Arabia Saudyjska wciąż wymaga intensywnej koordynacji – a to oznacza, że znaczna liczba Polaków nadal czeka na transport powrotny.
Dane konsularne zidentyfikowały także ponad sto osób wymagających specjalistycznej pomocy medycznej lub psychologicznej, które muszą wrócić z pomocą wojskowego transportu. Rzecznik MSZ podkreślił, że wsparcie to jest konieczne m.in. dla osób, które utknęły w miejscach, gdzie ruch lotniczy jest ograniczony, a konflikty zbrojne paraliżują normalne loty komercyjne.
Konflikt uniemożliwia im powrót
Powrót Polaków do kraju utrudnia – a często wręcz uniemożliwia – gwałtowne pogorszenie się warunków bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Eskalacja działań wojennych spowodowała zamknięcie przestrzeni powietrznej oraz anulowanie setek lotów komercyjnych w całym regionie, co sprawia, że normalny transport powrotny jest praktycznie niemożliwy dla osób chcących wrócić bez pomocy państwa. W wielu państwach linie lotnicze zawiesiły połączenia, a służby konsularne notują trudności z organizacją lotów tranzytowych, zwłaszcza dla osób próbujących wrócić przez inne państwa.
MSZ apeluje do wszystkich obywateli przebywających na Bliskim Wschodzie o zachowanie szczególnej ostrożności i ścisłe stosowanie się do zaleceń lokalnych władz oraz polskich konsulatów. Konflikt, którego skutki objęły m.in. ataki na infrastrukturę cywilną, a także działania wojskowe kilku państw, stwarza realne zagrożenia dla podróżujących w regionie, przez co samodzielne próby powrotu mogą się okazać nie tylko trudne logistycznie, lecz również niebezpieczne.
Orlen reaguje na doniesienia z Kataru. Wydano pilny komunikat do wszystkich Polaków
Czytaj dalej
Tragiczny finał poszukiwań Magdaleny Majtyki. Oto ostatni post, jaki opublikowała przed śmiercią
Czytaj dalej
Działania MSZ i Dowództwa Operacyjnego RSZ
Polskie władze podjęły zdecydowane kroki, aby sprowadzić obywateli z zagrożonych terenów. Ministerstwo Spraw Zagranicznych, wspólnie z Dowództwem Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych, koordynuje operację ewakuacyjną, która obejmuje wysyłanie wojskowych samolotów transportowych do krajów Bliskiego Wschodu oraz organizację transportu cywilnego tam, gdzie to możliwe.
PKW Bliski Wschód ponownie w drodze po rodaków. Dwa samoloty B737 z 1. Bazy Lotnictwa Transportowego wystartowały dziś o godz. 6.30 i kierują się na lotnisko w Rijadzie (Arabia Saudyjska)” – przekazało w sobotę przed godziną 7:00 DORSZ. Loty realizowane są w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód, którego zadaniem jest wsparcie operacji ewakuacji obywateli Polski z rejonu Bliskiego Wschodu. “Wojsko pozostaje w gotowości do niesienia pomocy obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej – wszędzie tam, gdzie jest ona potrzebna – napisano w komunikacie.
Rozwiń
DORSZ ogłosiło, że samoloty Sił Powietrznych RP realizują loty ewakuacyjne w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód, z zadaniem odbioru Polaków m.in. z Rijadu, Dubaju i Omanu. Przy operacji obecni są przedstawiciele MSZ, ratownicy medyczni i psychologowie, którzy mają zapewnić nie tylko transport, lecz także wsparcie specjalistyczne dla osób, które tego potrzebują.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że grupy obywateli przekroczyły granicę emiracko-omańską pod opieką polskich placówek konsularnych i wkrótce mają zostać przetransportowane do kraju. Decyzje premiera i prezydenta o użyciu wojskowych środków transportu zostały formalnie potwierdzone, co pozwala na zaangażowanie do 150 żołnierzy w operację do końca marca.
Ponadto MSZ uruchomiło dyżury konsularne 24 godziny na dobę i prowadzi intensywną komunikację z osobami zarejestrowanymi w rejonie konfliktu. Rząd jednocześnie apeluje o koordynację działań także z obywatelami innych państw UE, korzystając z mechanizmów współpracy unijnej.
Ilu Polaków dotarło już do kraju?
Do tej pory pierwsze transporty ewakuacyjne z Bliskiego Wschodu dotarły już do Polski – pierwsza wojskowa grupa z 109 osobami została bezpiecznie przetransportowana do kraju nad ranem w piątek, nadzorowana przez Dowództwo Operacyjne RSZ przy współpracy z MSZ, Biurem Bezpieczeństwa Narodowego i MON.
Rzecznik MSZ, Maciej Wewiór, przekazał, że do tej pory 3922 osoby bezpiecznie wróciły do Polski z Bliskiego Wschodu – zarówno przy wsparciu lotów wojskowych, jak i cywilnych połączeń, organizowanych w porozumieniu z biurami podróży i przewoźnikami. Premier Tusk potwierdził, że to efekt działań MSZ, placówek dyplomatycznych i służb wojskowych od 1 marca.
Rozwiń
Pomimo tych wyników, służby podkreślają, że operacja wciąż trwa, a liczba osób, które wróciły do kraju, będzie rosła wraz z kontynuacją lotów ewakuacyjnych i dalszą koordynacją działań.
