NFL
Trudno przejść obojętnie wobec takich słów 😱
Amerykańskie lotnictwo oraz jednostki marynarki wojennej stacjonujące w regionie przystąpiły do realizacji planu „maksymalnego nacisku”. Donald Trump w swoim najnowszym komunikacie nie przebierał w słowach, ogłaszając, że era defensywnego wyczekiwania dobiegła końca. Prezydent USA podkreślił, że obecne działania to nie pojedynczy incydent, ale zaplanowana na szeroką skalę kampania, która ma „spuścić łomot” grupom destabilizującym region.
Dyrektor Centrum Studiów Strategicznych Łukasz Wojdyga, w rozmowie dla portalu Goniec.pl poinformował:
-Na podstawie ostatnich wywiadów i wystąpień publicznych Prezydenta Trumpa można odnieść wrażenie, że strategia USA wobec Iranu nie jest do końca sprecyzowana i dostosowuje się aktualnej sytuacji. Choć Donald Trump wskazuje cele militarne, takie jak zniszczenie irańskich zdolności rakietowych, neutralizacja programu nuklearnego czy ochrona sojuszników USA, to jednocześnie jego komunikaty w wielu przypadkach nie tworzą spójnej, długoterminowej strategii zakończenia konfliktu.
Dalej:
-Z jednej strony Donald Trump mówi o działaniach, które mają „trwać do momentu osiągnięcia celów”, ale z drugiej nie przedstawia klarownego planu politycznego na okres po działaniach zbrojnych, ani jak zakończyć konflikt, ani jak osiągnąć stabilne porozumienie. W jego wypowiedziach pojawiały się sugestie, że presja militarna ma doprowadzić do zasadniczej zmiany zachowania irańskich władz, a nawet zmiany kierownictwa tego kraju. W Waszyngtonie istniało przekonanie, że silne uderzenie w najwyższe kręgi władzy doprowadzi do osłabienia reżimu i otworzy drogę do negocjacji, według modelu wenezuelskiego. W przekazach pojawiały się sugestie o tym, że eliminacja najwyższego przywódcy i kluczowych dowódców ma zachwiać obecnym układem władzy i doprowadzić do kryzysu w strukturach reżimu, co powinno sprzyjać zmianom politycznym. Historyczne próby wywołania rewolucji bez bezpośredniego wsparcia lokalnych sił wewnętrznych rzadko kończyły się sukcesem.
Ataki koncentrują się na infrastrukturze, która pozwalała rebeliantom Huti na paraliżowanie światowej gospodarki. Przez Morze Czerwone przepływa blisko 12% światowego handlu, a każda doba blokady generuje straty liczone w miliardach dolarów. Trump zaznaczył, że bezpieczeństwo energetyczne USA i sojuszników jest priorytetem, który nie podlega negocjacjom.
fot. Instagram/Hala sportowa w mieście Lamerd, w prowincji Fars w Iranie
3 główne cele ataków. Gdzie spadły bomby?
Zgodnie z raportami CENTCOM, amerykańskie pociski precyzyjne uderzyły w cele zlokalizowane w trzech strategicznych obszarach. Operacja została przygotowana w oparciu o najnowsze dane wywiadowcze, co pozwoliło na uniknięcie strat wśród ludności cywilnej przy jednoczesnej maksymalizacji strat militarnych przeciwnika.
Lista zniszczonych obiektów obejmuje:
Port Hodeida. Kluczowy węzeł logistyczny, przez który szmuglowano broń i komponenty do produkcji dronów.
Prowincja Amran. Zniszczono tam podziemne magazyny pocisków balistycznych dalekiego zasięgu.
Wyrzutnie w pobliżu Sany. Wyeliminowano mobilne stanowiska ogniowe, które zagrażały statkom cywilnym.
Eksperci wojskowi wskazują, że użycie bomb kierowanych GPS oraz samolotów F-35 pozwoliło na chirurgiczną precyzję. Donald Trump potwierdził, że „wszystkie wyznaczone cele zostały zneutralizowane”, ale ostrzegł, że lista jest znacznie dłuższa.
Oświadczenie Kancelarii Prezydenta RP ws. Daniela Martyniuka
Czytaj dalej
Wojsko może zapukać do drzwi i zabrać Twój samochód. Oto lista pojazdów, które podlegają mobilizacji w 2026 r.
Czytaj dalej
Wpływ na gospodarkę i ceny paliw w 2026 r.
Decyzja o „spuszczeniu łomotu” rebeliantom, czyli słowa Donalda Trumpa: „we’re going to kick their ass”, ma bezpośrednie przełożenie na rynki finansowe. Inwestorzy z uwagą śledzą komunikaty Białego Domu, obawiając się o stabilność dostaw ropy naftowej. Choć eskalacja militarna zazwyczaj powoduje chwilowe wzrosty cen surowców, administracja Trumpa przekonuje, że docelowe odblokowanie Kanału Sueskiego doprowadzi do spadku kosztów transportu i obniżenia inflacji globalnej.
Dla przeciętnego obywatela oznacza to stabilizację cen na stacjach paliw w dłuższej perspektywie. 2026 rok ma być przełomowy pod względem przywracania ładu w handlu morskim. Jeśli zapowiadana „duża fala ataków” okaże się skuteczna, koszty ubezpieczeń statków spadną, co bezpośrednio wpłynie na ceny produktów importowanych z Azji, w tym elektroniki i odzieży.
Stanowisko Departamentu Obrony USA
Oficjalne komunikaty rządu Stanów Zjednoczonych nie pozostawiają złudzeń co do intencji Waszyngtonu. Sekretarz Obrony w porozumieniu z dowództwem CENTCOM potwierdził, że operacja jest w pełni zgodna z prawem międzynarodowym i stanowi akt samoobrony.
Warto zauważyć, że obecna administracja stawia na transparentność działań wojennych, regularnie publikując materiały wideo z uderzeń. Donald Trump buduje przekaz siły, który ma odstraszyć nie tylko Huti, ale i ich regionalnych mocodawców. „To jest język, który oni rozumieją” – uciął krótko prezydent, sugerując, że kolejne uderzenia mogą nastąpić w ciągu najbliższych dni.
