Connect with us

NFL

Tragiczny wypadek w Tatrach Wysokich wstrząsnął środowiskiem sportów ekstremalnych. Dwóch Polaków zginęło, mimo heroicznej akcji ratunkowej.

Published

on

Tragiczny wypadek w Tatrach Wysokich wstrząsnął środowiskiem sportów ekstremalnych. Dwóch Polaków zginęło, mimo heroicznej akcji ratunkowej.

Dolinie Mięguszowieckiej w Tatrach Wysokich na Słowacji doszło do tragicznego wypadku. W środę 25 lutego lawina porwała dwóch Polaków, którzy zginęli mimo podjętej akcji ratunkowej. Jak podał “Fakt”, ofiarami są Ali Olszański, instruktor splitboardu, oraz najprawdopodobniej Marek Patola.

Do tragicznego zdarzenia doszło w środę, 25 lutego*, po słowackiej stronie Tatr. W górach obowiązywał wówczas trzeci stopień zagrożenia lawinowego, a warunki były wyjątkowo zdradliwe — odwilż w połączeniu ze świeżym, sypkim śniegiem stworzyła śmiertelną pułapkę.

Pierwsi z pomocą ruszyli czescy skialpiniści, którzy znajdowali się w pobliżu. Zdołali odkopać jedną z ofiar i natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Niedługo potem na miejsce dotarli ratownicy słowackiego Górskiego Pogotowia Ratunkowego (HZS). Drugi z mężczyzn został zlokalizowany pod zwałami śniegu dzięki detektorowi lawinowemu.

Niestety, mimo ogromnego wysiłku świadków wypadku, ratowników oraz lekarzy, obaj mężczyźni zmarli. HZS podkreśla, że warunki w rejonie były skrajnie trudne i “niepewne” (tzw. sketchy conditions).
Przejmujące ostatnie słowa
Ofiary wypadku to osoby doskonale znane i szanowane w środowisku miłośników sportów ekstremalnych. Ali Olszański był wybitnym instruktorem splitboardu i pasjonatem gór, który swoje doświadczenie zdobywał na najtrudniejszych szczytach świata. Miał na koncie ekstremalne zjazdy z Mont Blanc, a w 2023 r. brał udział w wyprawie na Nanga Parbat, gdzie planował zjazd ścianą Diamir. Tatry były jego domem — to tu realizował swoje najbardziej śmiałe projekty. Kilka lat wcześniej przeżył porwanie przez lawinę pod Rysami; wtedy uratował go plecak lawinowy i doświadczenie. Tym razem góry okazały się silniejsze.

Marek Patola, pochodzący z Bierunia pracownik kopalni PGG KWK Piast-Ziemowit, był opisywany przez przyjaciół jako “nieustraszony freerider i wspaniały kolega”. Jego pasja do gór była bezgraniczna. Jak wspominają bliscy, kochał góry “miłością dziką” i w zjazdach był niemal nie do dogonienia.
Zaledwie kilka godzin przed tragedią Ali Olszański opublikował w mediach społecznościowych relację z wyjścia w góry. Jego słowa brzmią dziś jak bolesne pożegnanie:
“Mięguszowiecka Dolina — moja ulubiona. Tutaj z chłopców rodzą się mężczyźni. Śniegu trochę nasypało, jest bardzo taki sypki. Podejście będzie trudne, zjazd też nie będzie przyjemny”. W innym wpisie dodawał: “Wysoko, samotnie — tam odpoczywam, tam się realizuję”.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247