NFL
Tragiczne wieści, nie żyje uwielbiana aktorka. Polacy pokochali ją za role w kultowych filmach
Nie żyje Mary Beth Hurt, ceniona aktorka, odtwórczyni licznych genialnych ról. Artystka odeszła w wieku 79 lat. W ostatnim czasie zmagała się z chorobą Alzheimera
Świat kina pogrążył się w smutku. Nie żyje znakomita aktorka, Mary Beth Hurt. O śmierci artystki za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowali jej najbliżsi. W poruszającym wpisie podkreślili, że choć ubolewają nad odejściem 79-latki, jednocześnie pociesza ich fakt, że już nie cierpli.
Była aktorką, żoną, siostrą, matką, ciotką, przyjaciółką i każdą z tych ról wypełniała z gracją i łagodną zaciekłością. Choć wszyscy pogrążeni jesteśmy w żałobie, pociesza nas myśl, że już nie cierpi i w spokoju dołączyła do swoich sióstr – przekazano.
Mary Beht Hurt swój aktorki debiut na teatralnych deskach miała w 1974 roku i od tamtej pory jej kariera zaczęła się rozwijać błyskawicznie. Zaledwie cztery lata później zagrała w filmie Woody’Allena „Wnętrza”, a za rolę, którą tam stworzyła, otrzymała nominację do BAFTA. Dodatkowo nominowano ją aż trzykrotnie do nagrody Tony.
Zagrała również w takich produkcjach jak: „Kobieta na skraju dojrzałości”, „Lebanon, w Pensylwanii”, „Nieuchwytny”, „Facet do towarzystwa”, „Siedem żyć”, „Egzorcyzmy Emily Rose” czy „Niewolnicy Nowego Jorku”.
Największą jednak rozpoznawalność przyniósł jej film „Świat według Grappa” w reżyserii George’a Roy Hilla z 1984 roku. Wcieliła się tam w rolę Helen Holm i zagrała u boku sław, tj. Robin Williams, Glenn Close czy John Lithgow.
Aktorka przed laty, podczas wywiadu dla „The New York Times” wyjawiła, że dość selektywnie podchodziła do przyjmowania ról. Wyjaśniła wówczas, że najczęściej brała role te, które wydawały się jej ciekawe, bez względu na wielkość. Jeśli jednak przez pewien czas nie otrzymywała propozycji, odchodziła od tej zasady.
Pięćdziesiąt procent ról, które mi oferują w filmach, to nic. Nie chodzi o wielkość roli. Po prostu nie ma w nich nic interesującego. Więc gram tylko te, które są ciekawe, chyba że dawno nie grałam. Wtedy przyjmuję nawet mniej interesującą rolę – mówiła.
