NFL
Tragedia w Szwajcarii: autokar spłonął doszczętnie, a świadkowie opowiadają o dramatycznych chwilach. Co wydarzyło się w Kerzers?
Przerażony mężczyzna macha rękoma. Ma twarz poczerniałą od dymu. Był jednym z pasażerów feralnego rejsu w szwajcarskim Kerzers. Autokar nie dotarł do końcowej stacji. Z pojazdu została tylko zwęglona skorupa. Jest wielu zabitych i rannych.
Pożar autokaru w Szwajcarii.4
Zobacz zdjęcia
Pożar autokaru w Szwajcarii. Foto: EPA/LAURENT MERLET/PAP
Pożar autokaru w Kerzers w kantonie Fryburg. Szwajcarska policja potwierdza, że są zabici i ranni. W tamtejszych mediach pojawiły się przerażające relacje świadków. Przypuszcza się, że to nie był przypadek.
Tragedia rozegrała się we wtorkowy wieczór, 10 marca, po godz. 18 w niewielkiej miejscowości na zachodzie Szwajcarii. Autokar stanął w płomieniach tuż przed końcowym przystankiem. Pojazd spłonął doszczętnie.
Policja w rozmowie ze szwajcarskim Blickiem potwierdziła, że jest co najmniej sześć ofiar śmiertelnych i pięcioro rannych. Jednym z poszkodowanych jest osoba niosąca pomoc ofiarom. Troje rannych jest w stanie krytycznym.
Pożar, jak wskazano, prawdopodobnie został wzniecony celowo. Służby wskazały, że mogło dojść do podpalenia.
Interwencja z pewnością będzie kontynuowana przez całą noc
przyznała w rozmowie ze szwajcarskim portalem rzecznik policji we Fryburgu.
Policja odgrodziła teren i zaapelowała do mieszkańców o to, by się nie zbliżali do autobusu.
Mamy informacje, że ktoś był odpowiedzialny za pożar
– dodała rzecznik.
Płomienie trawiące autokaru, jak podał Blick, sięgały kilku metrów. Kłęby dymu były widoczne z odległości kilku kilometrów.
Na nagraniu, do którego dotarł szwajcarski portal, widać przerażonego mężczyznę z twarzą poczerniałą od dymu. Macha rękoma i opowiada wstrząsającą historię.
Mężczyzna podpalił się w środku. Oblał się benzyną i podpalił
– mówił po albańsku.
Inni naoczni świadkowie potwierdzili ten drastyczny przebieg zdarzenia. W powietrzu unosiły się kawałki materiału ze zniszczonych kurtek. Przechodnie byli przerażeni. Do czasu przyjazdu straży pożarnej, z autokaru pozostał jedynie zwęglony kadłub.
