CELEBRITY
Tomasz P. Terlikowski: Czy widać moralną różnicę między Trumpem i Putinem?
Donald Trump, do spółki z Benjaminem Netanjahu rozpoczęli wojnę, której zakończenie uznali za sukces. Tyle że w istocie zwycięzcą w tej wojnie jest także Iran.
Donald Trump odtrąbił kolejny gigantyczny sukces, a jego otoczenie i admiratorzy nie ustają w zachwytach nad jego geniuszem strategicznym. Tyle że jeśli przyłożyć do tego miarę bardziej obiektywną, to okaże się, że do wielkiego sukcesu USA mają naprawdę daleko.
Foto: REUTERS/Evan Vucci
Tomasz Terlikowski
Donald Trump odtrąbił kolejny gigantyczny sukces, a jego otoczenie i admiratorzy nie ustają w zachwytach nad jego geniuszem strategicznym. Tyle że jeśli przyłożyć do tego miarę bardziej obiektywną, to okaże się, że do wielkiego sukcesu USA mają naprawdę daleko. Stany Zjednoczone wzięły udział w wojnie, w której korzyści odniósł wyłącznie Izrael, sformułowały nieadekwatne plany i zamiary, a na końcu próbują rakiem wycofać się z wojny i przekonują, że odniosły wielkie zwycięstwo.
