Connect with us

NFL

To już pewne! ⚽ ➡

Published

on

To już pewne! Widzew Łódź sprowadza do siebie kolejnego reprezentanta Polski. Według naszych informacji testy medyczne przechodzi już Przemysław Wiśniewski. Znana jest imponująca kwota transferu. Tym samym Widzewiacy zostają niekwestionowanym królem zimowego okienka w Ekstraklasie – dokonują dwóch największych transferów do Polski w historii!

Mateusz Borek we wtorek poinformował, że transfer Przemysława Wiśniewskiego do Widzewa Łódź jest bardzo bliski. Kilkanaście godzin później ustaliliśmy, że tak się właśnie dzieje. Będzie to drugi najwyższy transfer w historii Ekstraklasy.

Całość operacji wykupu piłkarza przez Widzew ze Spezii, zbliży się, przy pewnych, wypełnionych punktach umowy, do 4 mln euro. Reprezentant Polski podpisze kontrakt prawdopodobnie na 4,5 roku” — przekazał we wtorek dziennikarz.

Wiśniewski pięć razy grał w reprezentacji Polski, ale był ważnym punktem kadry Jana Urbana w ostatnim czasie. 4 mln euro to drugi największy transfer w historii Ekstraklasy zaraz po Osmanie Bukarim, którego również w tym okienku sprowadził Widzew. Wcześniej rekord należał do Milety Rajovicia i Legii Warszawa (3 mln).

Łodzianie zimowe okno transferowe wykorzystali do maksimum i pobili rekordy nieosiągalne wcześniej dla polskich drużyn. Klub z al. Piłsudskiego wydał już ponad 10 mln euro na wzmocnienia. Poza Bukarim i Wiśniewskim ściągnął za 3,5 mln Emila Konrviga, za milion Carlosa Isaaca, za 900 tys. Christophera Chenga i za 300 tys. Bartłomieja Drągowskiego.

Wiśniewski w kadrze zadebiutował już za kadencji Jana Urbana i z miejsca stał się jej podstawowym zawodnikiem.

— Blisko napastników grający, agresywny, zdecydowany, dobrze zbudowany. Mieli problem Holendrzy, żeby sobie z nim poradzić. Więc to jest obiecujące wejście. Takiego obrońcy nie mieliśmy. Paweł Dawidowicz, kreowany przez Michała Probierza na lidera, jest innym typem obrońcy. Z tej dwójki ja wybieram Wiśniewskiego — przyznał po pierwszym meczu Wiśniewskiego w biało-czerwonych barwach dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet Łukasz Olkowicz.

Odkąd obrońca wszedł do kadry, nie zagrał jedynie przeciwko Holendrom w drugim meczu Polaków przeciwko temu rywalowi w eliminacjach do mistrzostw świata. A powód był kuriozalny. W tych rozgrywkach pauzuje się po dwóch, a nie po trzech napomnieniach. Wiśniewski w rozmowie z TVP Sport przyznał z rozbrajającą szczerością, że… nie miał o tym pojęcia.

— To zawsze marzenie każdego piłkarza, aby zagrać na Stadionie Narodowym z takim rywalem, jak Holandia. Żałuję strasznie tej żółtej kartki. Przed poprzednim meczem się nie doinformowałem, że po dwóch kartkach się pauzuje. Myślałem, że chyba trzy są. Wcześniej nie znałem zasad, bo nie byłem na kadrze. Nigdy mnie to nie interesowało. Widziałem, pauzuje się za kartki i tyle — powiedział wtedy.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247