NFL
Teraz nie ma juz żadnych złudzeń
Mija właśnie kilka miesięcy, odkąd Karol Nawrocki wprowadził się do Pałacu Prezydenckiego. Od sierpnia 2025 roku, kiedy oficjalnie objął urząd, obserwujemy prezydenturę, która od początku stawia na dynamikę i jasne deklaracje. Nowy prezydent nie tracił czasu na aklimatyzację – od pierwszych dni dawał do zrozumienia, że zamierza być graczem aktywnym, biorącym na siebie pełną odpowiedzialność za państwo. Jak to jednak bywa w polityce, miesiąc miodowy nie trwa wiecznie, a twarde dane z sondaży zaczynają pokazywać pierwsze pęknięcia na tym wizerunku.
Najnowsze badanie przeprowadzone przez Ogólnopolską Grupę Badawczą dla serwisu stan360 w połowie stycznia 2026 roku przynosi dość konkretne wnioski. Choć Karol Nawrocki wciąż może liczyć na poparcie większości, to trend zaczął lekko hamować. Obecnie 50,6% ankietowanych uważa, że prezydent dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków. Na pierwszy rzut oka to świetny wynik, bo przecież połowa Polaków jest „na tak”. Diabeł tkwi jednak w szczegółach – to spadek o 1,2 punktu procentowego w porównaniu do grudnia. Można by pomyśleć, że to niewiele, ale ciekawsza jest druga strona medalu.
Nie wszyscy są zwolennikami nowego prezydenta
Wyraźnie urosła grupa sceptyków. Negatywnie działania Karola Nawrockiego ocenia dziś 37,4% badanych, co oznacza wzrost o ponad 3 punkty procentowe w ciągu zaledwie miesiąca. Wygląda na to, że społeczeństwo zaczęło baczniej przyglądać się decyzjom płynącym z pałacu i nie każdemu te ruchy przypadły do gustu. Co ciekawe, ubywa osób, które wzruszają ramionami i mówią „nie wiem”. Obecnie tylko 12,1% respondentów nie ma sprecyzowanego zdania, wybierając bezpieczną odpowiedź „ani dobrze, ani źle”. To jasny sygnał, że prezydentura budzi emocje i zmusza ludzi do opowiedzenia się po jednej ze stron.
Jeśli spojrzymy na całą drogę, jaką przeszedł Karol Nawrocki od sierpnia, zobaczymy ciekawą parabolę. Zaczął z poziomu 42% poparcia, co po wygranych wyborach było wynikiem solidnym, ale nie rzucającym na kolana. Potem było już tylko lepiej: wrzesień przyniósł 47%, a po krótkim wahaniu w październiku, prezydent przebił barierę 50% w listopadzie i grudniu. Rekordowy był koniec roku, kiedy pozytywnie oceniało go niemal 52% obywateli. Styczeń przyniósł więc pierwszą zadyszkę w tym marszu po punkty rankingowe.
Równolegle rosła jednak liczba przeciwników. Na starcie, w sierpniu i wrześniu, negatywną opinię o nowym prezydencie miało 33% badanych. Najlepszy pod tym względem był październik (31%), ale od tego czasu grupa niezadowolonych sukcesywnie puchnie, dobijając do obecnych 37%. Najbardziej uderzająca jest jednak zmiana w grupie niezdecydowanych. Zaraz po wyborach aż 26% Polaków nie wiedziało, czego spodziewać się po nowej głowie państwa. Dziś ta liczba stopniała o połowę.
Ale to nie koniec- Karol Nawrocki mam dodatkową konkurencję i to we własnej rodzinie.
Jak Polacy oceniają Marte Nawrocką?
Ocenianie żon prezydentów to u nas niemal sport narodowy. Zazwyczaj pierwsza dama jest albo krytykowana za milczenie, albo za zbytnią aktywność. Tymczasem Marta Nawrocka zdaje się przełamywać ten schemat, co potwierdzają konkretne liczby. W sondażu przeprowadzonym przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna dla Wirtualnej Polski uzyskała aż 54% pozytywnych ocen. To wynik, o którym wielu polityków może tylko pomarzyć. Co ciekawe, Polacy doceniają u niej coś więcej niż tylko nienaganny wygląd podczas oficjalnych wizyt. Respondenci zauważają jej realne zaangażowanie w sprawy społeczne. Okazuje się, że rola pierwszej damy nie musi ograniczać się do bycia ozdobą prezydenta – może być platformą do działania, która budzi autentyczną sympatię. W badaniu 26% osób oceniło ją „zdecydowanie pozytywnie”, a 28% „raczej pozytywnie”.
Jeszcze ciekawszy obraz wyłania się z ubiegłorocznego rankingu przygotowanego przez Wirtualną Polskę. Zestawiono w nim wszystkie żony prezydentów po 1989 roku. Niekwestionowaną liderką pozostaje Jolanta Kwaśniewska, która od lat uchodzi za wzór elegancji i dyplomacji. Jednak to właśnie Marta Nawrocka zajęła w tym zestawieniu wysokie, drugie miejsce, wyprzedzając wiele swoich poprzedniczek. Na podium znalazła się także zmarła Maria Kaczyńska, wspominana z ogromnym szacunkiem za swoją empatię. Dalsze miejsca w rankingu zajęły kolejno: Agata Kornhauser-Duda, Danuta Wałęsa oraz Anna Komorowska. Takie wyniki pokazują, że polskie społeczeństwo ma dość konkretne oczekiwania wobec „pierwszych obywatelek”. Chcemy kogoś, kto potrafi łączyć reprezentacyjny szyk z ludzkim odruchem i aktywnością. Wygląda na to, że Marta Nawrocka póki co całkiem sprawnie radzi sobie z tym wyzwaniem, unikając przy tym kontrowersji, które polaryzowałyby opinię publiczną.
