NFL
“Ten stereotyp blondynki z »Playboya« bardzo długo ciągnął się w mojej karierze pozasportowej” ➡
Ten stereotyp blondynki z “Playboya” bardzo długo ciągnął się w mojej karierze pozasportowej — wyznała Aida Bella w jednym z wywiadów. W 2013 r. wraz z Martą Wójcik pozowały dla wspomnianego magazynu, by zebrać dodatkowe fundusze na przygotowania do igrzysk olimpijskich w Soczi. Nie udało im się jednak uzyskać kwalifikacji, a niedługo później Bella zakończyła karierę i odnalazła się w zupełnie nowej roli. Niebawem zobaczymy ją na antenie Eurosportu podczas igrzysk we Włoszech. — Miejmy nadzieję, że dobrze to będzie odebrane i przyniosę trochę szczęścia zawodnikom
przyznała ostatnio w “Misji Sport”.
Aida Bella to była reprezentantka Polski w short tracku. Na swoim koncie ma wiele medali mistrzostw Polski, a jej największy sukces w karierze to brąz mistrzostw Europy w sztafecie.
O Aidzie Belli zrobiło się bardzo głośno w 2013 r. Latem wystartowała akcja “X dni do Soczi”, w której razem z Martą Wójcik, Zbigniewem Bródką, Szczepanem Karpielem-Bułecką i Piotrem Janoszem starali się zebrać pieniądze, by móc lepiej przygotować się do igrzysk olimpijskich w Soczi.
Jesienią Bella i Wójcik wzięły udział w sesji dla “Playboya”. O ich zdjęciach mówiła cała Polska. “Short track był mało popularną dyscypliną w Polsce, a ta sesja zdjęciowa przyciągnęła wielu fanów i ludzie dowiedzieli się co to za sport” — wspominała Aida w 2016 r. w wywiadzie dla Onetu.
Zrobiło się dosyć głośno, że dziewczyny, które zdobyły kilka miesięcy wcześniej brązowy medal podczas mistrzostw Europy, nie mają wystarczających możliwości, żeby się przygotować w sposób profesjonalny i po prostu to się niosło viralem. […] No i “Playboy” sam się zgłosił do nas, że zrobi nam fajną sesję — przyznała Bella rok temu w podcaście “Życie po życiu” WP SportoweFakty.
Ostatecznie zawodniczkom nie udało się zakwalifikować na igrzyska w Soczi, co było dla Aidy Belli wielkim ciosem. Gdy pod koniec 2014 r. została zapytana, czy dobrze wykorzystała swoje pięć minut, na łamach Onetu oznajmiła: “Celem była kwalifikacja do igrzysk olimpijskich, a to się nie udało, więc pozostał wielki żal”.
Kiedy Bella decydowała się na sesję zdjęciową dla “Playboya”, była już mężatką i miała trzyletniego syna. Musiała więc skonsultować się z bliskimi. Jak sama przyznała, mąż Jakub (były bramkarz m.in. Odry Opole) zazdrosny nie był, ale postawił warunek — on zaakceptuje wszystkie zdjęcia.
Po latach Bella przyznała, że sesji, o której mówiła cała Polska, nie żałuje. Dziś traktuje ją jak świetną pamiątkę, choć nie zawsze tak było. — Było kilka takich momentów, [w których żałowałam sesji]. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie było. Oczywiście ten stereotyp blondynki z “Playboya” bardzo długo ciągnął się w mojej karierze pozasportowej. Ja bardzo chciałam przede wszystkim sobie udowodnić, że pracując na wysokim stanowisku czy w ogóle będąc w biznesie, nie jestem odbierana tylko i wyłącznie przez pryzmat sesji w “Playboyu”. I myślę, że mi się to udało […] — opowiadała w 2025 r. w podcaście “Życie po życiu”.
