NFL
Te słowa zostaną zapamiętane jako jedne z najbardziej absurdalnych w całej historii UFC ➡️
Te słowa zostaną zapamiętane jako jedne z najbardziej absurdalnych w całej historii UFC! Jakub Wikłacz po niesamowitym zwrocie akcji w trzeciej rundzie pokonał Maina Gafurowa poprzez poddanie, ale ten… nie przyznał się do swojej decyzji po walce. Twierdził, że klepał Polaka tylko dlatego, że usłyszał już gong kończący rundę. Ale powtórki brutalnie obnażyły prawdę, która stoi po stronie Wikłacza.
Main Gafurow nie był daleki od wygranej przeciwko Jakubowi Wikłaczowi, ale końcówka trzeciej rundy należała do Polaka. Ten zapiął skuteczną gilotynę i zmusił przeciwnika do odklepania na jedną sekundę przed końcem czasu. Sędzia musiał obejrzeć powtórki, ale te okazały się bezwzględne dla Gafurowa. Nie było wątpliwości, że poddał się jeszcze przed końcowym gongiem.
Byłem w jego narożniku i zapytałem go, dlaczego klepał. A on mi powiedział: bracie, usłyszałem gong i chciałem, żeby mnie puścił. Mówił: jest okej, czemu mnie nie puszcza? — relacjonował po walce Merab Dwaliszwili, były mistrz wagi koguciej w UFC, który znalazł się w narożniku Gafurowa.
Stojący obok zawodnik na nagraniu nie zaprzecza słowom Dwaliszwilego, próbując wytłumaczyć swoją porażkę i poddanie podczas końcówki walki z Wikłaczem. Nic dziwnego, że tak kuriozalne słowa wywołały lawinę słów krytyki i niedowierzania w mediach społecznościowych.
Gratulacje dla Jakuba. To dobry zawodnik, nie mam nic przeciwko niemu — dodał na koniec Dwaliszwili, doceniając występ Polaka.
