Connect with us

NFL

Takiej tragedii dawno nie było, ludzie nie mogą w to uwierzyć 😱

Published

on

W piątek 13 lutego 2026 roku mieszkańcy jednej z polskich miejscowości byli świadkami dramatycznych wydarzeń. Tuż przed południem służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego. Na miejscu okazało się, że sytuacja jest poważniejsza niż początkowo sądzono. 

Podpalenie w Jaworzu. 73-latek i dramatyczne chwile w domu
Akcja straży pożarnej i LPR. Stan poszkodowanych 
Motywy i śledztwo. Policja bada przyczyny rodzinnej tragedii
Podpalenie w polskiej miejscowości. 73-latek i dramatyczne chwile w domu
Do tragedii doszło w domu jednorodzinnym w Jaworzu, w którym przebywały trzy osoby – 73-letni mężczyzna, jego 43-letnia córka i 11-letni wnuk. Jak poinformowała świętokrzyska policja, starszy mężczyzna wszedł na piętro budynku z kanistrem łatwopalnej substancji, rozlał ją i podpalił. Ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie, a gęsty dym wypełnił całe piętro.

Wstępne ustalenia śledczych wskazują, że pożar był wynikiem celowego działania. Starszy aspirant Jacek Borek z lokalnej policji zaznaczył, że funkcjonariusze starają się odtworzyć dokładny przebieg zdarzeń oraz przesłuchać wszystkich świadków. Na miejscu pracowały również służby techniczne, które zabezpieczały dowody mogące wyjaśnić motywy sprawcy i sposób przygotowania podpalenia.

Poszkodowani zostali ewakuowani niemal natychmiast po pojawieniu się pierwszych ratowników, jednak ich obrażenia okazały się bardzo poważne. Zarówno córka, jak i wnuk oraz sam sprawca wymagają intensywnej opieki medycznej – w tym specjalistycznej pomocy w zakresie poparzeń i leczenia urazów. Lekarze podkreślają, że każdy dzień jest kluczowy dla stabilizacji ich stanu zdrowia, a rokowania na tym etapie są ostrożne.

Mieszkańcy Jaworza są głęboko wstrząśnięci wydarzeniami. Wielu z nich nie potrafiło uwierzyć, że w spokojnej, małej miejscowości doszło do tak dramatycznego zdarzenia w domu jednej z lokalnych rodzin. Sąsiedzi wspominają, że w przeszłości między członkami rodziny dochodziło do sporadycznych kłótni, ale nikt nie spodziewał się, że skończy się to w tak dramatyczny sposób. Wiele osób przyznaje, że po ogłoszeniu informacji o pożarze natychmiast udało się na miejsce, by wspierać rodzinę, a teraz wszyscy żyją nadzieją, że poszkodowani przeżyją i powrócą do zdrowia.

Strażacy, którzy uczestniczyli w akcji, podkreślają, że była ona wyjątkowo trudna ze względu na intensywne zadymienie, rozprzestrzeniający się ogień i ryzyko zawalenia się konstrukcji. Z ich relacji wynika, że do akcji ratunkowej podchodzili z pełną ostrożnością, ale również z determinacją, by uratować życie wszystkich osób znajdujących się w domu.

Rozwiń
Akcja straży pożarnej i LPR. Stan poszkodowanych
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb kilka minut przed godziną 13. Natychmiast wysłano sześć zastępów straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Starszy kapitan Marcin Bajur, rzecznik świętokrzyskiej straży pożarnej, podkreślił, że akcja była wyjątkowo trudna ze względu na szybkie rozprzestrzenianie się ognia i duże zadymienie w budynku. Poszkodowani – zarówno dorosła córka, jak i wnuk – zostali przetransportowani do specjalistycznych szpitali z rozległymi poparzeniami. Ich stan określono jako bardzo ciężki, a lekarze apelują o modlitwę i wsparcie dla rodziny w tym trudnym czasie.

Doszło tam do pożaru w jednym z pomieszczeń w budynku jednorodzinnym. W obiekcie w momencie zdarzenia przebywały trzy osoby. Wszystkie są pod opieką zespołu ratownictwa medycznego i Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ze względu na poparzenia – informował st. kpt Marcin Bajur, rzecznik prasowy świętokrzyskiej straży pożarnej w rozmowie z “Echem Dnia”.

Służby ratownicze podkreślają, że każda minuta w takich sytuacjach jest kluczowa. Ewakuacja przebiegła sprawnie, dzięki czemu nikt nie zginął w pożarze, ale poważne obrażenia utrudniają obecnie codzienne funkcjonowanie poszkodowanych.

Tyle kosztują pączki u Magdy Gessler. Te ceny wbijają w fotel
Czytaj dalej

Marta Nawrocka zabrała głos ws. Kasi i Antka. Pilnuje, by ich codzienność wyglądała tak zwyczajnie, jak to tylko możliwe
Czytaj dalej
Motywy i śledztwo. Policja bada przyczyny rodzinnej tragedii
Na tym etapie śledczy koncentrują się na dwóch głównych działaniach: zabezpieczeniu materiału dowodowego i przesłuchaniu świadków zdarzenia. Policja nie ujawnia wprost, co mogło być motywem działania 73-latka.

Funkcjonariusze sprawdzają historię konfliktów rodzinnych, stan psychiczny mężczyzny oraz inne okoliczności, które mogły doprowadzić do podpalenia. Śledztwo prowadzone jest pod kątem podpalenia zagrażającego życiu i zdrowiu, co w polskim kodeksie karnym jest zagrożone surową karą.

Mieszkańcy Jaworza zadają sobie pytanie, co mogło skłonić seniora do tak desperackiego czynu wobec własnej rodziny. Policja prosi świadków zdarzenia o kontakt i przekazanie wszelkich informacji, które mogą pomóc w ustaleniu motywów i przebiegu tragedii.

-9mSw

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247