NFL
Takiej roszady nikt się nie spodziewał. Jeden z najpopularniejszych polityków może mówić o poważnym ciosie
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, zwycięzcą zostałaby Koalicja Obywatelska. Na ugrupowanie chce głosować 32,4 proc. respondentów — to wzrost o 2,3 punktu procentowego względem poprzedniego badania.
To potwierdza, że KO utrzymuje stabilną pozycję lidera i stopniowo wzmacnia swoje poparcie. W kontekście rosnącej mobilizacji wyborców może to być istotny sygnał przed kolejnymi miesiącami politycznej rywalizacji.
Frekwencja również zwraca uwagę — udział w wyborach deklaruje 53,6 proc. badanych. To stosunkowo wysoki poziom, który może przełożyć się na bardziej reprezentatywny wynik wyborczy.
PiS rośnie, ale dystans pozostaje wyraźny
Drugie miejsce zajmuje Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 24,5 proc. To także oznacza wzrost — o 2,4 punktu procentowego — jednak partia nadal wyraźnie ustępuje liderowi.
Choć PiS poprawia swoje notowania, różnica między dwoma największymi ugrupowaniami pozostaje znacząca. Bez wyraźnego przełomu trudno będzie ją szybko zniwelować.
Na trzecim miejscu pozostaje Konfederacja, którą wskazało 13,4 proc. respondentów. W tym przypadku odnotowano jednak lekki spadek poparcia.
Lewica zaskakuje. Partia Brauna traci pozycję
Najciekawsze zmiany zaszły w środku stawki. Lewica zdobyła 7,9 proc. poparcia i wyprzedziła ugrupowanie Grzegorza Brauna.
Jego formacja — Konfederacja Korony Polskiej — uzyskała 7,5 proc., co oznacza wyraźny spadek. To pierwsza taka sytuacja od dłuższego czasu, gdy Lewica znajduje się przed partią Brauna.
Taki wynik może oznaczać zmianę trendu i początek nowej rywalizacji o wyborców w tej części sceny politycznej.
Kilka ugrupowań pod progiem wyborczym
Pod kreską znalazło się kilka znanych partii. Polskie Stronnictwo Ludowe uzyskało 4,5 proc., co nie daje miejsca w Sejmie.
Jeszcze niższe wyniki odnotowały Partia Razem (2,9 proc.) oraz Polska 2050 (1,8 proc.).
Niezdecydowani stanowią 5,1 proc. badanych — i to właśnie oni mogą jeszcze odegrać kluczową rolę w ostatecznym rozstrzygnięciu.
Jedno jest pewne: choć lider pozostaje niezmienny, układ sił w polskiej polityce zaczyna się wyraźnie przekształcać.
