NFL
Takiej reakcji nikt nie przewidział
Tygodnik „Polityka” wywołał ogólnokrajową dyskusję, publikując okładkę z wizerunkami Marty Nawrockiej i Urszuli Brzezińskiej-Hołowni pod hasłem: „Największa polska armia to wcześniejsi emeryci”. Materiał uderza w system świadczeń służb mundurowych, wykorzystując zdjęcia żon polityków jako ilustrację negatywnego zjawiska społecznego.
W przypadku Pierwszej Damy tekst nawiązuje do braku systemowej pensji za pełnione funkcje reprezentacyjne, podczas gdy żona wicemarszałka została skrytykowana za odejście z wojska po 19 latach służby. Wykorzystanie archiwalnych fotografii z kampanii z 2020 roku bez zgody zainteresowanych stało się głównym punktem krytyki.
Obie strony sporu uznały to za bezprawne naruszenie prywatności osób, które nie pełnią funkcji publicznych z wyboru, co wywołało debatę o etyce dziennikarskiej na początku 2026 roku.
Kulisy rozmowy z prezydentem w kuluarach Sejmu
Pytania o kontrowersyjną grafikę padły w kuluarach Sejmu, bezpośrednio po exposé Radosława Sikorskiego. Szef MSZ przedstawił w nim priorytety dyplomacji na 2026 rok, ostrzegając przed polexitem i omawiając strategię wobec wojny w Ukrainie. Prezydent Karol Nawrocki osobiście przysłuchiwał się przemówieniu z galerii, co było rzadkim gestem obecności przedstawiciela tego środowiska pod nieobecność liderów PiS, w tym Jarosława Kaczyńskiego.
Gdy głowa państwa opuszczała salę plenarną, reporterzy poprosili o ocenę wystąpienia ministra oraz o komentarz do głośnej publikacji „Polityki”. Moment ten zdominował medialny przekaz, spychając kwestie merytoryczne na dalszy plan. Nawrocki zdecydował się na krótką wymianę zdań, łącząc dyplomatyczny chłód z osobistą oceną działań tygodnika, który uderzył w jego najbliższą rodzinę.
Stanowisko Karola Nawrockiego wobec działań redakcji
Prezydent Nawrocki zareagował na publikację z dystansem, unikając eskalacji konfliktu. Zadeklarował, że jego żona, Marta, posiada silny charakter i nie przejmuje się medialnymi atakami.
„Moja żona jest zbyt twarda, żeby przejmować się takimi rzeczami” – oświadczył polityk.
Dodał, że w jego domu rodzinnym nigdy nie czytano tego tytułu, a obecnie Pałac Prezydencki nie prenumeruje pisma. Prezydent zasugerował, że nie zamierza podejmować kroków prawnych, uznając treść artykułu za nieistotną z punktu widzenia spraw państwowych. Całość skwitował religijnym odniesieniem:
„Pan Bóg autorom tego tekstu powinien wybaczyć”.
Takie podejście miało na celu zbagatelizowanie medium i zademonstrowanie pewności siebie głowy państwa w obliczu ataku na wizerunek jego małżonki, co wyraźnie odróżniało go od innych uczestników sporu.
Emocjonalny protest wicemarszałka Szymona Hołowni
Zupełnie inną postawę przyjął wicemarszałek Szymon Hołownia, który opublikował w mediach społecznościowych ostry sprzeciw wobec metod tygodnika. Broniąc żony, pilotki odrzutowców, napisał wprost:
„Wara od rodzin polityków, to nie ich wina, że robimy to, co robimy”.
Hołownia zarzucił redakcji hipokryzję oraz stosowanie metod hejtu. Kulminacyjnym punktem wpisu były przeprosiny skierowane do małżonki:
„Uleńko, przepraszam Cię, że przeze mnie musisz przechodzić przez takie rzeczy ze strony ludzi, za których życie i spokój byłaś gotowa płacić krwią”.
Polityk podkreślił, że Urszula Brzezińska-Hołownia narażała życie w służbie, a jej emerytura była suwerenną decyzją zawodową. Spór ten uwidocznił głębokie różnice w strategiach komunikacyjnych liderów państwowych w obliczu kryzysów wizerunkowych i ochrony prywatności osób bliskich.
„Wolne Media” w natarciu. Wczoraj zajęły się ujawnianiem moich chorób, dziś na afisz biorą moją żonę. Która po prawie 19. latach służby, w której dosłownie narażała życie, przy każdym dyżurze bojowym będąc pierwszym ogniwem obrony RP (a więc i bezczelnie handlujących dziś jej… pic.twitter.com/YBKD5bUzlO
—
