NFL
Takiego ciosu się nie spodziewał 😱
Konflikt na linii obecna koalicja rządząca a ukrywający się na Węgrzech Zbigniew Ziobro w ostatnich dniach wyraźnie przybiera na sile. Po tym, jak prezydium Sejmu przegłosowało uchwałę o odebraniu posłowi PiS przeważającej części uposażenia oraz diety parlamentarnej, polityk natychmiastowo zareagował wpisem w mediach społecznościowych. Próbował w nim uderzyć bezpośrednio w marszałka Sejmu, odwołując się do jego historycznej przynależności partyjnej z czasów PRL.
W odpowiedzi na te oskarżenia poseł Koalicji Obywatelskiej, Artur Łącki, nie szczędzi ostrych słów, demaskując na łamach naszego portalu hipokryzję byłego szefa resortu sprawiedliwości. Wskazuje on na bezpośrednie kadrowe decyzje rządu Prawa i Sprawiedliwości w obszarze sądownictwa i prokuratury, przypominając kluczowe postacie, z którymi Zbigniew Ziobro przez lata ramię w ramię współpracował.
— Płaczliwa fujara, która przez 8 lat, ramię w ramię z sędzią Kryże i prokuratorem Piotrowiczem, pod płaszczykiem reformy demolowała polski wymiar sprawiedliwości, ma czelność wypominać komunistyczną przeszłość panu marszałkowi Czarzastemu. Ten pisowski aparatczyk nie ma w sobie ani krzty honoru. Brak mu cojones, żeby zmierzyć się z niezależnym sądem.
Słuchaj, Czarzasty: Polacy widzą rachunki. Widzą ceny. I coraz lepiej widzą, kto ich ordynarnie oszukuje.
Pamiętacie 5,19 zł za litr? Dziś wystarczy podejść do dystrybutora, by zobaczyć skalę tego kłamstwa.
A teraz były komunistyczny aparatczyk, na zlecenie Tuska, urządza… https://t.co/7rwJhTBRkZ
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) March 9, 2026
Rozwiń
Sfabrykowane śledztwa i rosnące ceny na stacjach
Były minister sprawiedliwości stara się budować narrację o czysto politycznym charakterze działań prokuratury wobec polityków dawnej władzy. Warto jednak oprzeć się na nagich faktach – śledczy po decyzji izby o uchyleniu immunitetu sformułowali wobec polityka bardzo konkretne zarzuty karne, dotyczące w głównej mierze nieprawidłowości przy arbitralnym rozdzielaniu gigantycznych dotacji z Funduszu Sprawiedliwości.
Do oskarżeń uciekiniera odniósł się parlamentarzysta KO, bezlitośnie ironizując na temat kompetencji Ziobry w zakresie zakulisowego sterowania pracą organów ścigania. Artur Łącki zwrócił uwagę także na poruszony przez byłego prokuratora generalnego drażliwy wątek sytuacji makroekonomicznej w Polsce.
— Bredzi coś o sfabrykowanych śledztwach na polityczne zamówienie. Choć trzeba przyznać, że akurat na tym to on się na pewno zna. A ceny? Tak, Polacy widzą ceny, także ceny paliw. Ale coś mi się wydaje, że widzą również, komu te ceny zawdzięczają.
Koniec z noszeniem butelek do automatu. Ta usługa może ułatwić życie tysiącom rodzin
Czytaj dalej
Niespodziewany zwrot ws. weta Nawrockiego. Niesłychane, co planuje rząd Tuska
Czytaj dalej
Echa amerykańskich wyborów i odcięcie od funduszy
Argumentacja posła Koalicji Obywatelskiej wykracza daleko poza samo podwórko krajowej polityki, wiążąc rosnące koszty życia z globalnymi zjawiskami politycznymi, którym na przestrzeni ostatnich miesięcy otwarcie i głośno kibicowała polska Zjednoczona Prawica. Nawiązuje on bezpośrednio do niedawnych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych i bezrefleksyjnego entuzjazmu na prawicy, co w świetle dzisiejszej polityki zagranicznej uderza prosto w światowe rynki surowców.
— A to przecież koledzy miękiszona na uchodźstwie robili owację z okazji wygranej Trumpa. A rachunki za tę wygraną płacimy wszyscy.
Na koniec przedstawiciel partii rządzącej stanowczo poparł zdecydowane działania marszałka Włodzimierza Czarzastego, dotyczące ostatecznego wstrzymania finansowania z budżetu państwa posłów, którzy na własne życzenie unikają procedur karnych w Polsce, przebywając pod ochroną zagranicznych rządów.
— Myślę, że marszałek Czarzasty udźwignie te płynące z Budapesztu próby podszczypywania go. I mam nadzieję, że znajdzie sposób na to, żeby nie wypłacać Ziobrze i Romanowskiemu ani złamanego grosza.
