Connect with us

NFL

Tak przemówił po porażce 😳 ➡

Published

on

Nie wiem, czy moja wypowiedź po tym meczu ma jakikolwiek sens — zaczął Bartosz Kapustka. Jeden z kapitanów Legii Warszawa przemówił po porażce swojej ekipy z Koroną Kielce (1:2). I to bardzo gorzko.

Legia Warszawa przegrała u siebie z Koroną pierwszy raz od 11 lat i to w debiucie Marka Papszuna. Dwa gole dla gości, w tym zwycięskiego w 90. minucie, strzelił Mariusz Stępiński, który wrócił po wielu latach do Ekstraklasy

O dramatyczną sytuację Legii — 17. miejsce z 19 pkt, niżej jest tylko Bruk-Bet Termalica Nieciecza, która ma tyle samo punktów i o mecz rozegrany mniej — został zapytany Bartosz Kapustka (strzelec gola z rzutu karnego) na antenie Canal+ Sport.

Nie wiem, czy moja wypowiedź po tym meczu ma jakikolwiek sens. To wszystko się zapętla. Mamy szanse zmazać tę plamę, a tkwimy w tym nadal. Niestrzelony karny, zmarnowane sytuacje, stracone bramki po stałych fragmentach — westchnął głęboko. — Nie wiem, co mogę powiedzieć w tej sytuacji.

Bartosz Kapustka wprost o sytuacji Legii Warszawa
Przeprowadzający rozmowę Tomasz Lipiński zwrócił uwagę na to, że Legia ma ogromny problem z golami traconymi w końcówkach. Aż 10 z 23 goli warszawska ekipa straciła po 75. minucie.

— Rozwiąże go pan [problem]? Bo ja bym chciał. Nie jestem od podpowiadania trenerowi i myślę, że mamy bardzo dobry sztab szkoleniowy i że byliśmy dobrze przygotowani. A straciliśmy dwie bramki i to boli cholernie. Tylko na boisku jesteśmy w stanie wytłumaczyć się za tę sytuację. Te wywiady, rozmowy, nie mają większego sensu, jeśli nie weźmiemy się w garść na boisku. Każdy musi wziąć odpowiedzialność, jeśli mamy ratować ligę. Jesteśmy na pewno nie w tym miejscu, w którym powinna być Legia Warszawa

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247