Connect with us

NFL

Tak Karol Nawrocki oddał hołd legendzie kina

Published

on

Dzisiejsze południe w stolicy miało wyjątkowo podniosły, a zarazem bolesny charakter. Już na długo przed godziną 12:00 przed Kościołem Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym zaczęły gromadzić się setki osób. Każdy chciał choć przez chwilę być blisko kobiety, która przez dekady bawiła nas jako Miećka Aniołowa w „Alternatywach 4” czy wzruszała jako Maria Zięba w „Na Wspólnej”. Śmierć Bożeny Dykiel, która nastąpiła 12 lutego, pozostawiła w sercach Polaków wyrwę, której nic nie jest w stanie zapełnić.

Atmosfera wewnątrz świątyni była gęsta od emocji. Rodzina zmarłej, na czele z mężem Ryszardem Kirejczykiem, trwała w milczeniu, otoczona wieńcami z białych kwiatów. Uroczystość miała charakter państwowy, co podkreślało rangę zasług artystki dla polskiej kultury. Jednak to, co wydarzyło się kilka godzin później na cmentarzu, sprawiło, że żałobnicy na moment wstrzymali oddech.

Fot. KAPiF
Ostatnie spojrzenie na ukochaną aktorkę. W kaplicie stało się coś niezwykłego
Od samego rana w kaplicy pogrzebowej gromadziły się tłumy – rodzina, przyjaciele z planów filmowych i wierni fani, dla których Bożena Dykiel była kimś więcej niż tylko postacią z ekranu. 

W centralnym punkcie, obok jasnej urny, ustawiono portret aktorki. To nie było oficjalne, sztywne zdjęcie. Bożena Dykiel patrzy z niego na zgromadzonych tak, jak pamiętamy ją najlepiej – promiennie uśmiechnięta, pełna życia i tej niespożytej energii, którą przez dekady zarażała miliony Polaków. Ten widok, w połączeniu z morzem kwiatów w intensywnych, radosnych barwach, sprawił, że w kaplicy zapanowała atmosfera pełna ciepła. Jakby sama artystka chciała przypomnieć, że choć odchodzi, jej radość życia zostaje z nami na zawsze.

Po uroczystej mszy świętej o godzinie 14:00 kondukt żałobny przejedzie na Powązki Wojskowe. To właśnie tam, w kwaterze C, przygotowano miejsce wiecznego spoczynku dla aktorki. Bożena Dykiel spoczęła w rodzinnym grobie, w sąsiedztwie innych wielkich postaci polskiej sceny, które odeszły w ostatnich latach. 

Polacy wybrali najgorszą Pierwszą Damę. Danuta Wałęsa przegrała z nią “o włos”
Czytaj dalej

Nieustanna chrypka, flegma i chrząkanie. Te irytujące dolegliwości mogą ostrzegać o poważnym problemie
Czytaj dalej
Wymowny wieniec od Karola Nawrockiego. Symbol, którego nie dało się przeoczyć
Wśród licznych kompozycji florystycznych, które wypełniły kaplicę po brzegi, jedna przyciągała wzrok każdego, kto przekroczył próg świątyni. To ogromny wieniec przesłany przez prezydenta Karola Nawrockiego. Nie był to jednak zwykły bukiet kondolencyjny, jakich wiele na państwowych uroczystościach.

Prezydent zdecydował się na gest o ogromnej sile przekazu. Biało-czerwone kwiaty zostały ułożone w misterny kształt polskiej flagi, tworząc narodowy całun honorowy dla zmarłej artystki. Szerokie wstęgi z wyraźnym napisem „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki” dumnie spoczywały na tej wyjątkowej kompozycji, podkreślając, że Bożena Dykiel nie była tylko gwiazdą seriali, ale filarem polskiej kultury narodowej. Ten wieniec-flaga stał się jasnym sygnałem: państwo polskie żegna swoją wybitną obywatelkę z najwyższymi honorami.

Kontrast, który chwyta za serce. Tak zapamiętamy Bożenę Dykiel
Cała ceremonia pożegnalna stała się grą kontrastów, które idealnie oddawały charakter zmarłej gwiazdy. Z jednej strony powaga państwowego pochówku i wspomniany symbol od Karola Nawrockiego. Z drugiej – ta uderzająca prostota jasnej urny i uśmiech bijący z fotografii, który zdawał się łagodzić ból po stracie.

Widzowie zgromadzeni na zewnątrz i bliscy wewnątrz kaplicy przecierali oczy ze wzruszenia. Choć dzisiejszy dzień na Powązkach jest dniem ostatecznego pożegnania, to dzięki takim detalom jak ten uśmiechnięty portret i hołd od prezydenta, postać Bożeny Dykiel jawi się jako wiecznie żywa w historii polskiej sztuki. To nie był pogrzeb pełen rozpaczy – to była uroczystość pełna wdzięczności za lata wzruszeń, jakie podarowała nam wielka artystka.

W ostatnich latach gwiazda nie ukrywała, że zdrowie jej nie oszczędza. Otwarcie, z właściwą sobie szczerością, mówiła o problemach z sercem i walce z depresją. Choć jej wypowiedzi bywały kontrowersyjne, zawsze były autentyczne. Dziś, stojąc nad jej grobem, wspominamy kobietę, która nie bała się być wyrazista. Polska kultura traci postać, która łączyła teatralną precyzję z ludzką, wręcz sąsiedzką serdecznością.

Gest Karola Nawrockiego, który w milczeniu oddał hołd artystce, spiął klamrą całą uroczystość. Choć Bożena Dykiel prosiła w ostatniej woli, by zamiast kwiatów wspierać Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach, to kwiaty, które pojawiły się dziś na Powązkach, pokazują jedno – naród musiał ją pożegnać po swojemu.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247