NFL
Szokująca wizja Jackowskiego. Jasnowidz nie ma wątpliwości Czytaj więcej:
Krzysztof Jackowski, jasnowidz z Człuchowa, od wielu lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci działających w tej sferze w Polsce. Regularnie pojawia się w mediach, udziela wywiadów i bierze udział w programach telewizyjnych, a jego wypowiedzi oraz przewidywania dotyczące przyszłych wydarzeń często stają się impulsem do szerokich dyskusji.
Jego popularność opiera się przede wszystkim na wizjach, które — według zwolenników — miały w przeszłości znajdować odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jednocześnie wiele z jego prognoz spotykało się z krytyką i było kwestionowanych przez sceptyków oraz specjalistów z różnych dziedzin. Jackowski znany jest głównie z ogólnych, nierzadko pesymistycznych scenariuszy dotyczących przyszłości Polski, Europy i świata. W swoich wypowiedziach porusza tematy ekstremalnych zjawisk pogodowych, zmian politycznych oraz potencjalnych kryzysów społecznych, gospodarczych i militarnych.
Sam jasnowidz wielokrotnie zaznaczał, że jego przewidywania nie mają charakteru naukowego i nie powinny być traktowane jako pewne prognozy. Podkreśla, że są one efektem osobistych odczuć i intuicji, które mogą, ale nie muszą się sprawdzić. W swoich wystąpieniach apeluje również o zachowanie dystansu oraz świadomość, że rzeczywisty bieg wydarzeń może znacząco różnić się od przedstawianych wizji.
Takie stanowisko sprawia, że opinie na temat Krzysztofa Jackowskiego pozostają skrajnie podzielone. Dla jednych jest osobą obdarzoną wyjątkową intuicją, dla innych postacią kontrowersyjną, której zapowiedzi nie znajdują potwierdzenia w faktach. Niezależnie od ocen, jego wypowiedzi regularnie przyciągają uwagę opinii publicznej i wywołują ożywione dyskusje — zwłaszcza gdy dotyczą tematów budzących powszechne zainteresowanie, takich jak pogoda czy przyszłość społeczeństwa.
Krzysztof Jackowski, fot. Youtube
Jasnowidz przepowiedział już surową zimę
Niedawno, w rozmowie z bydgoskim dziennikarzem „Super Expressu”, Krzysztof Jackowski podzielił się kolejnymi wizjami dotyczącymi nadchodzącego sezonu letniego 2026 roku. Według relacji przedstawianych w lokalnych mediach jasnowidz twierdził, że lato ma być chłodne, deszczowe i bardzo zmienne, co dla wielu odbiorców brzmiało zaskakująco, a nawet niepokojąco. Jackowski wcześniej wspominał również, że wiosna miała nadejść wyjątkowo szybko, by następnie ustąpić miejsca silnym spadkom temperatury.
„Ciepło zacznie się dosyć szybko. Tej zimy cieplejszy okres, takie przedwiośnie, zacznie się znacznie szybciej. (…) Przyjdzie poważna fala mrozu i ta fala będzie trwała długo – do tygodnia, a nawet więcej”– prognozował Jackowski.
„Nawet nie chce mi się mówić. To lato też będzie “brzydkie”. Niestety ostatnio lata w lecie jest bardzo niewiele. Słońca prawie nie ma” – tłumaczył.
Nie była to pierwsza prognoza Jackowskiego, która wywoływała dyskusje w sieci. Wcześniej sugerował on bowiem, że rok 2026 mógł przynieść różnego rodzaju nieoczekiwane zjawiska — zarówno pogodowe, jak i społeczne. Choć jego wizje były szeroko komentowane, podkreślano, że nie opierały się one na naukowych modelach meteorologicznych ani danych synoptycznych. Sam Jackowski od lat zaznaczał, że jego przewidywania stanowią efekt „przemyśleń” i „wizji”, które — jak twierdził — pojawiały się podczas medytacji lub refleksji, a następnie były przekazywane opinii publicznej.
W opisywanym przypadku jasnowidz odnosił się do obserwowanych w Polsce anomalii pogodowych. W swoich wizjach zakładał, że miały one utrzymać się lub nawet nasilić latem 2026 roku. Oznaczałoby to dłuższe okresy chłodu, częste opady deszczu oraz mniej stabilne i przewidywalne lato. Tego rodzaju scenariusz mógłby potencjalnie wpływać nie tylko na nastroje społeczne, lecz także na plany wakacyjne, rolnictwo czy branżę turystyczną — choć wszelkie takie oceny należało opierać już na rzeczywistych danych meteorologicznych, a nie na przepowiedniach.
Jackowski znów zabrał głos
Tegoroczna zima dała się we znaki mieszkańcom całej Polski. Za oknami domów i mieszkań widać warunki, jakich nie notowano od kilkunastu lat — według dostępnych danych tak niskich temperatur nie było od 16 lat. Problemem okazał się nie tylko dotkliwy mróz, lecz także niebezpieczne zjawiska pogodowe. Po raz drugi tej zimy wystąpił marznący deszcz, a w wielu miastach i regionach kraju drogi oraz chodniki pokryła gołoledź, znacząco utrudniając codzienne funkcjonowanie.
W obliczu tak ekstremalnej aury dziennikarze „Super Expressu” wrócili pamięcią do słów, które Krzysztof Jackowski wypowiedział już we wrześniu. Jasnowidz z Człuchowa zapowiadał wówczas, że nadchodząca zima będzie wyjątkowo trudna i pełna pogodowych anomalii. Jak dziś przyznają przedstawiciele tabloidu, wiele z tych zapowiedzi zdaje się znajdować odzwierciedlenie w rzeczywistości.
„To jeszcze nie koniec mrozów. Kiedy skupiam się na pogodzie, widzę ogromną śnieżycę w jednym z regionów kraju. Śniegu napada tyle, że do niektórych miejscowości nie będzie można dojechać” – mówił Krzysztof Jackowski w rozmowie z „Super Expressem”, sugerując możliwość poważnych utrudnień komunikacyjnych.
Dziennikarze postanowili pójść o krok dalej i zapytali jasnowidza o to, czego – według jego wizji – można spodziewać się w kolejnych miesiącach. Zapowiedzi dotyczące wiosny nie brzmiały szczególnie optymistycznie.
„Wiosna będzie kapryśna. Tak to czuję. Będą dni na tyle ciepłe, że ludzie będą otwierać okna, po czym nagle nadejdą przymrozki” – relacjonował Jackowski, podkreślając dużą zmienność temperatur.
Równie niejednoznacznie miało wyglądać lato. Według jasnowidza pierwsze miesiące sezonu wakacyjnego nie przyniosą stabilnej pogody.
„Maj i czerwiec będą kapryśne. Raz deszcz, a za chwilę upały. Dopiero druga połowa lata ma być sucha, bez opadów. Za to wrzesień zapowiada się piękny” – mówił jasnowidz w rozmowie z „Super Expressem”.
Choć prognozy Krzysztofa Jackowskiego nie opierają się na danych meteorologicznych ani naukowych modelach pogodowych, jego wypowiedzi tradycyjnie wzbudziły duże zainteresowanie czytelników i wywołały falę komentarzy w sieci. Jedni traktują je jako ciekawostkę, inni jako niepokojący sygnał, a jeszcze inni podchodzą do nich z dużym dystansem. Niezależnie od ocen, jedno jest pewne – tegoroczna aura sprawiła, że słowa jasnowidza znów znalazły się w centrum uwagi.
