NFL
Sytuacja jest bardzo poważna, konflikt eskaluje
Po ataku dronów na lotnisko w Nachiczewanie prezydent Ilham Alijew zdecydował o natychmiastowym zwiększeniu gotowości sił zbrojnych.
– Dzisiaj doszło do aktu terrorystycznego ze strony Iranu na terytorium Azerbejdżanu – powiedział Alijew.
W efekcie armia Azerbejdżanu otrzymała szczegółowe instrukcje przygotowania działań odwetowych, a jednostki wojskowe zostały postawione na pierwszym poziomie mobilizacji, gotowe do przeprowadzenia każdej operacji. Równocześnie prezydent zaznaczył, że państwo nie planuje angażowania się w akcje przeciwko Iranowi i zapewnił, że terytorium Azerbejdżanu nie będzie wykorzystywane do działań wobec sąsiednich państw.
W ramach środków bezpieczeństwa rząd w Baku zamknął przestrzeń powietrzną w południowej części kraju na co najmniej 12 godzin, co pokazuje determinację władz w zabezpieczeniu granic i krytycznych obiektów infrastruktury.
Azerbejdżan, fot. NEXTA/X
Iran zaprzecza, Izrael wskazywany jako sprawca
Władze Azerbejdżanu jednoznacznie oskarżyły Iran o przeprowadzenie ataku, jednak Teheran stanowczo temu zaprzecza. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi poinformował swojego azerskiego odpowiednika Dżejhuna Bajramowa, że Iran nie stoi za uderzeniem i potępił rolę Izraela w całym incydencie.
– Podczas rozmowy telefonicznej ze swoim azerskim odpowiednikiem Dżejhunem Bajramowem, Abbas Aragczi zaprzeczył, że Iran wystrzelił pociski na Azerbejdżan i potępił rolę reżimu izraelskiego w tych atakach, mających na celu odwrócenie uwagi opinii publicznej i szkodzenie dobrym stosunkom Iranu z jego sąsiadami – czytamy w komunikacie irańskiej dyplomacji.
W odpowiedzi na wydarzenia rząd Azerbejdżanu wezwał ambasadora Iranu, potępił atak i zastrzegł sobie prawo do podjęcia „odpowiednich środków zaradczych”.
Ranni i napięcie regionalne – reakcja Turcji
Atak dronów spowodował obrażenia u czterech osób na terenie lotniska w Nachiczewanie oraz w pobliżu szkoły we wsi Szekerabad. Incydent odbił się szerokim echem w regionie, a napięcia międzynarodowe szybko narastają. Turcja zareagowała stanowczo, potępiając uderzenia i wzywając do powstrzymania ataków na państwa trzecie.
– Po raz kolejny podkreślamy potrzebę zaprzestania ataków na państwa trzecie w regionie, które niosą ze sobą ryzyko rozprzestrzeniania się wojny – oświadczyło tureckie MSZ, wskazując jednocześnie, że incydent narusza międzynarodowe normy i grozi eskalacją konfliktu w Kaukazie.
