NFL
Starszy mężczyzna zmarł na oczach setek ludzi. Radni pytają o defibrylatory

Podczas gdy tłumy szczecinian podziwiały kwitnące krokusy, na Jasnych Błoniach rozegrała się ogromna tragedia. Na jednej z parkowych ławek, niemal niezauważony, umierał starszy mężczyzna. I chociaż znalazły się osoby, które starały się ratować życie seniora, nie udało się przywrócić mu funkcji życiowych. Jak twierdzą świadkowie zdarzenia, wszystko z powodu trudności ze znalezieniem defibrylatora.
O dramatycznym zdarzeniu, które miało miejsce w niedzielne popołudnie, 9 marca, na Jasnych Błoniach napisał lokalny portal wSzczecinie.pl. Jak twierdzą świadkowie zdarzenia, zwrócili uwagę na starszego mężczyznę, który siedział na ławce. “Był blady i miał przerażone oczy” – tłumaczą na łamach portalu. Natychmiast wezwali pogotowie, a jeden z mężczyzn usiłował znaleźć urządzenie AED ratujące życie. Miejsc, w których jest ono dostępne, w sąsiedztwie Jasnych Błoni, jest kilka. To m.in. urząd miasta czy mieszczące się przy ul. Ogińskiego Chorągiew Zachodniopomorska ZHP i Uniwersytet Szczeciński. Najbliżej było do urzędu miasta, jednak tam nie udało się uzyskać defibrylatora. Jak informował świadek, pracownik ochrony miał nawet nie wiedzieć, co to jest AED i gdzie może się znajdować.
Ratownicy medyczni pojawili się na miejscu w ciągu ośmiu minut. Niestety, mimo podjętej resuscytacji, nie udało się uratować życia 77-latka.
Sprawa poruszyła szczecińskich radnych niemal ze wszystkich ugrupowań politycznych, którzy wystosowali interpelacje do prezydenta miasta, pytając w nich nie tylko o lokalizacje urządzeń AED, ale także świadomość pracowników urzędu i mieszkańców odnośnie ich przeznaczenia i dostępu do nich.
“Mobilne defibrylatory powinny być również dostępne w przestrzeni publicznej, w miejscach z których korzystają duże grupy osób. Zwracam się z wnioskiem o analizę rozmieszczenia tych urządzeń w jednostkach Gminy Miasto Szczecin oraz podjęcie działań mających na celu zwiększenie ich dostępności i świadomości społecznej”
apeluje radny Przemysław Słowik z Koalicji Obywatelskiej.
Radny Marek Duklanowski z Prawa i Sprawiedliwości pyta o możliwość udostępnienia takich urządzeń w popularnych miejscach rekreacji, nie tylko na Jasnych Błoniach, ale także w okolicach Arkonki, jeziora Głębokie, jeziora Szmaragdowego czy na bulwarach – “w taki sposób, by były dostępne na otwartej przestrzeni bez zbędnego szukania”.
Podobnego zdania jest radny Stanisław Kaup (KO), który pyta m.in. o to czy “miasto planuje wprowadzenie dodatkowych środków mających na celu poprawę dostępności AED, np. poprzez montaż urządzeń w łatwo dostępnych miejscach na zewnątrz budynków” a także o lepsze oznakowanie ich lokalizacji.
“Zdarzenie na Jasnych Błoniach pokazało, że wciąż istnieje potrzeba w zakresie zwiększania dostępności defibrylatorów AED, jak i w świadomości mieszkańców oraz pracowników instytucji publicznych na temat ich lokalizacji i użycia. W związku z tym uważam, że konieczne jest podjęcie działań mających na celu poprawę bezpieczeństwa mieszkańców w takich sytuacjach”
