NFL
Spór wokół programu SAFE nabiera tempa. Ekspert ujawnia, że argumenty przeciwników są bardziej złożone, niż się wydaje. Co kryje się za kulisami?
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Polityka
Przeciwnicy SAFE bez argumentów? Ekspert zaprzecza. Oto przykłady
Przeciwnicy SAFE bez argumentów? Ekspert zaprzecza. Wskazał przykłady
Adrianna Wyszczelska
Dziennikarka działu politycznego Fakt.pl
Data utworzenia: 14 marca 2026, 17:37.
Udostępnij
Nie ustaje spór wokół programu SAFE. Prof. Bartłomiej Biskup w rozmowie z “Faktem” nie zgodził się z tym, że — jak przekonują niektórzy z koalicji rządzącej — nie ma racjonalnych argumentów przeciwko unijnym pożyczkom. Wskazał m.in. na “argumenty ekonomiczne”. Zapytany, czy trafią do zwolenników rządu, przyznał, że “szczerze wątpi”. — Jesteśmy w logice polaryzacyjnej — zauważył.
Prof. Bartłomiej Biskup odniósł się do sporu wokół SAFE.
Prof. Bartłomiej Biskup odniósł się do sporu wokół SAFE. Foto: newspix.pl, Fotonews, Damian Burzykowski/newspix.pl, East News
Konflikt między rządem a prezydentem i politykami PiS nasilił się po prezydenckim wecie wobec ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Włodzimierz Czarzasty nazwał ruch głowy państwa “zdradą stanu”, a Donald Tusk napisał o osobach, które chcą wyprowadzić Polskę z Europy i “politycznych szaleńcach”.
Przemysław Czarnek odpowiedział premierowi stwierdzeniem, że ktoś “pchał naszą armię w brukselsko-niemiecki szwindel”. — Nie jest dobrze, że z obu stron padają przesadzone słowa i zamiast się skupić na konkretnej propozycji, na pracach nad ustawą prezydenta lub poprawą ustawy rządowej, nad konsensusem, politycy wzbudzają emocje — powiedział “Faktowi” prof. Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
— Natomiast oni wiedzą, że to im się opłaca — mobilizuje elektorat. Dla dyskursu publicznego jest to bardzo negatywne, zwiększa ryzyko manipulacji, dezinformacji i innych zagrożeń zewnętrznych
— ostrzegł ekspert.
Kilka godzin przed ogłoszeniem decyzji Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy wdrażającej SAFE minister Tomasz Siemoniak stwierdził, że prezydent “nie ma żadnego racjonalnego argumentu, żeby to robić”. O tym, że “nie ma […] żadnej logicznej przesłanki, aby do programu SAFE nie przystąpić”, mówiła też senator KO Ewa Matecka.
Prof. Biskup uważa, że “argumenty po stronie przeciwników SAFE oczywiście są, są też propozycje”. Zapytany, czy te trafią do zwolenników rządu, przyznał, że “szczerze wątpi”. — Jesteśmy w logice polaryzacyjnej, sporu dwóch bloków ugrupowań, którym chodzi o utwardzanie tych stanowisk, a nie ich zmiękczanie — wyjaśnił.
— To są przede wszystkim argumenty ekonomiczne, związane z wieloletnim zadłużeniem państwa, z tym co się będzie działo ze spłatą w kolejnych latach. Ale też z warunkowością — chociaż działa to na innych zasadach niż przy KPO, pożyczka może być uzależniona od jakichś decyzji politycznych — wymieniał.
Jak dodał politolog, “jakbyśmy spojrzeli na to bez emocji, to też nie jest taka gigantyczna kwota”. — Ona się oczywiście bardzo przyda, ale mówimy o mniej więcej równowartości jednorocznego budżetu na armię, więc to nie są straszne góry pieniędzy — ocenił prof. Biskup
