CELEBRITY
Spór o ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego eskaluje. Pałac Prezydencki zapowiada ruch
Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w kolejną, ostrzejszą fazę. Po czwartkowym ślubowaniu sędziów w Sejmie, które odbyło się bez udziału Karola Nawrockiego, pojawiła się zdecydowana reakcja ze strony Pałacu Prezydenckiego. Otoczenie prezydenta nie tylko podważa legalność całej procedury, ale zapowiada też konkretne działania prawne.
Czytaj też: Żart o Karolu Nawrockim na gali TVN wywołał poruszenie. Jedno zdanie poszło w Polskę
Ślubowanie w Sejmie pogłębia kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego
Czwartkowa uroczystość w Sejmie miała być odpowiedzią większości parlamentarnej na brak działania ze strony Karola Nawrockiego. Sześcioro sędziów wybranych przez parlament zdecydowało się złożyć ślubowanie bez jego obecności, mimo że został zaproszony.
Sędziowie podkreślali, że działają zgodnie z konstytucją i mają obowiązek niezwłocznie rozpocząć wykonywanie swoich funkcji. W swoich wystąpieniach zaznaczali, że „podlegają wyłącznie konstytucji” i że wszystkie formalności zostały dopełnione.
Zupełnie inaczej sytuację ocenia jednak Pałac Prezydencki. Wcześniej Karol Nawrocki odebrał ślubowanie tylko od dwojga sędziów, uznając, że w ten sposób zapewniona jest ciągłość pracy Trybunału Konstytucyjnego.
„Nie można uznać”. Ostra reakcja otoczenia prezydenta
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki nie pozostawił wątpliwości co do stanowiska głowy państwa. Jego zdaniem ślubowanie przeprowadzone w Sejmie nie wywołuje skutków prawnych.
„Dzisiaj nie można uznać, że złożone zostało ślubowanie wobec prezydenta. Prezydenta tam nie było. Prezydent musiałby być obecny” – podkreślił.
Zbigniew Bogucki wskazał, że w rzeczywistości doszło jedynie do złożenia oświadczenia przed notariuszem, a nie do formalnego zaprzysiężenia w rozumieniu konstytucji. Aby zobrazować sytuację, posłużył się mocnym porównaniem, pytając, czy ktokolwiek uznałby za ważne zaprzysiężenie prezydenta poza Zgromadzeniem Narodowym.
W ocenie Kancelarii Prezydenta brak osobistego udziału głowy państwa przekreśla skuteczność całej procedury.
Prezydent kieruje sprawę do Trybunału Konstytucyjnego
Najważniejsza zapowiedź dotyczy jednak dalszych kroków. Zbigniew Bogucki poinformował, że sprawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego.
„Prezydent skieruje tę sprawę do rozpoznania w trybie artykułu 189 konstytucji” – zapowiedział.
To oznacza, że konflikt zostanie przeniesiony na poziom formalnego sporu prawnego. Według Pałacu Prezydenckiego to właśnie Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć, czy ślubowanie bez fizycznej obecności prezydenta może zostać uznane za ważne.
Bogucki podkreślił przy tym, że choć różne środowiska mogą interpretować przepisy, to ostateczna decyzja należy wyłącznie do Trybunału Konstytucyjnego.
Spór prawny czy polityczny? Konflikt wchodzi w nową fazę
Cała sytuacja pokazuje, że konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego nie jest już tylko politycznym sporem. Dotyczy fundamentalnych kwestii ustrojowych – interpretacji konstytucji i zakresu kompetencji prezydenta.
Z jednej strony większość parlamentarna uważa, że rola Karola Nawrockiego ma charakter formalny i nie może blokować działania instytucji. Z drugiej strony obóz prezydencki stoi na stanowisku, że bez udziału głowy państwa nie może dojść do skutecznego objęcia urzędu przez sędziów.
Zapowiedź skierowania sprawy do Trybunału Konstytucyjnego oznacza jedno – ten spór szybko się nie zakończy. Wręcz przeciwnie, właśnie wchodzi w najbardziej decydującą fazę.
