NFL
Służby odtworzyły jej ostatni dzień, przerażające ustalenia 😰😰
W piątek 6 marca policja przekazała komunikat dotyczący zaginięcia 41-letniej Magdaleny Majtyki, aktorki znanej między innymi z serialu „Na Wspólnej”. Funkcjonariusze poinformowali, że kobieta była ostatni raz widziana dwa dni wcześniej – w środę – na południu Wrocławia.
Informacja o poszukiwaniach szybko rozeszła się w mediach i wśród mieszkańców regionu. W takich sytuacjach każda godzina bywa kluczowa, dlatego policjanci starali się jak najszybciej ustalić możliwe miejsca, w których mogła przebywać aktorka. Sprawdzano różne tropy, analizowano też dane dotyczące jej ostatnich aktywności.
Niedługo po ogłoszeniu komunikatu pojawiły się jednak kolejne informacje, które całkowicie zmieniły bieg sprawy. Służby natrafiły bowiem na samochód należący do aktorki. Auto było rozbite i znajdowało się w pobliżu leśnej drogi. Jak przekazano, przód pojazdu był wyraźnie uszkodzony, co od razu wzbudziło podejrzenia śledczych.
W trakcie dalszych działań w okolicy odnaleziono ciało kobiety. Tym samym potwierdziły się najgorsze obawy – Magdalena Majtyka nie żyje. Funkcjonariusze zakończyli już czynności na miejscu zdarzenia, jednak sprawa nie została jeszcze definitywnie zamknięta. Konieczne będzie przeprowadzenie sekcji zwłok, która ma pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności śmierci.
Policja, fot. Canva
Ostatni dzień Magdaleny Majtyki. Policja odtworzyła jej trasę
Śledczy starali się również ustalić, jak wyglądały godziny poprzedzające tragedię. Z ustaleń podanych przez stację TVN wynika, że nic nie zapowiadało dramatycznego finału wydarzeń.
We wtorek 4 marca, około godziny 8 rano, Magdalena Majtyka wyszła ze swojego mieszkania we Wrocławiu. Miała zaplanowane zwyczajne obowiązki i spotkania. Jednym z nich była wizyta u dentysty.
– Tego dnia miała umówioną wizytę u stomatologa, na którą udała się zgodnie z planem – nic nie wskazywało na to, że cokolwiek jest nie tak. Ostatni raz Magda Majtyka kontaktowała się ze swoimi bliskimi około godz. 16.30, przekazując informację, że spotkała koleżankę z liceum i zamierza pojechać do niej do Sulimowa – podaje stacja TVN na swojej stronie internetowej.
Z informacji przekazywanych przez media wynika, że aktorka rzeczywiście dotarła do tej miejscowości. Potwierdzać mają to dane z logowań telefonu komórkowego, które pozwalają orientacyjnie określić, gdzie znajdowało się urządzenie w danym momencie. Dla śledczych tego typu dane często są ważnym elementem odtwarzania przebiegu wydarzeń.
Całkowity zakaz w blokach. Sypią się listy ze spółdzielni, za ten przedmiot można dostać niemały mandat
Czytaj dalej
Jakie wykształcenie ma najnowszy kandydat PIS na premiera? Można się zdziwić
Czytaj dalej
Rozbite auto i ostatni sygnał telefonu. Co ustalili śledczy
Kolejne ustalenia dotyczą już późniejszych godzin tego samego dnia. Z danych, które przeanalizowali funkcjonariusze, wynika, że telefon aktorki ponownie pojawił się w rejonie Wrocławia.
– Jednak około godz. 21.25 telefon Magdy Majtyki na krótko zalogował się ponownie we Wrocławiu, przy ulicy Karkonoskiej – podaje stacja TVN na swojej stronie.
Jak jednocześnie zaznaczono, sama informacja o logowaniu telefonu do nadajnika nie pozwala na bardzo dokładne określenie miejsca pobytu użytkownika. Policja podkreślała, że tego typu dane wskazują raczej przybliżony obszar niż konkretny punkt na mapie. W praktyce oznacza to, że urządzenie mogło znajdować się zarówno w pobliżu budynku Telewizji Polskiej przy tej ulicy, jak i przy znajdującej się niedaleko stacji benzynowej.
Śledczy przeanalizowali również nagrania z kamer monitoringu, aby spróbować ustalić dalszą trasę przejazdu aktorki. Z ustaleń wynika, że ostatnie logowanie telefonu nastąpiło około godziny 22 w rejonie alei Karkonoskiej. Po tym momencie urządzenie przestało być aktywne.
To właśnie te ustalenia pomogły funkcjonariuszom odtworzyć ostatnie godziny życia Magdaleny Majtyki i skierować działania w odpowiedni rejon. Ostatecznie w pobliżu leśnej drogi odnaleziono rozbity samochód należący do 41-latki, a niedaleko niego ciało kobiety. Szczegółowe okoliczności tragedii mają zostać wyjaśnione w toku dalszego postępowania, w tym po przeprowadzeniu sekcji zwłok.
