NFL
Słowacja triumfuje nad Niemcami i awansuje do półfinału olimpijskiego turnieju hokejowego. Czy uda im się powtórzyć sukces sprzed czterech lat?
Słowacja wygrywając z Niemcami 6:2 awansowała do półfinału hokejowego turnieju na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie. Podopieczni trenera Vladimira Orszagha po raz drugi z rzędu będą walczyć o medale. Przed czterema laty w Pjongczangu zajęli trzecie miejsce.
Pierwszy środowy ćwierćfinał miał zaskakująco jednostronny przebieg. Niemcy, którzy we wtorkowym barażu pokonali we wtorek Francję 5:1, tym razem nie mieli nic do powiedzenia.
Słowacy prowadzenie objęli w 19. minucie po golu Pavola Regendy, ale kluczowy dla losów meczu był okres gry pomiędzy 25. a 31. minutą. Wówczas kolejne bramki zdobyli: Milos Kelemen, Oliver Okuliar i Dalibor Dvorsky. Niemcy odpowiedzieli wprawdzie trefieniem Lukasa Reichela, ale zaraz na początku ostatniej tercji Regenda ponownie wpisał się na listę strzelców, podwyższył na 5:1 i losy spotkania były przesądzone.
W 50. min Frederik Tiffels zmniejszył prowadzenie Słowacji, a w koncówce wynik spotkania — strzałem do pustej bramki — ustalił Tomas Tatar.
Najlepszym zawodnikiem meczu był Regenda, który zdobył dwa gole i miał asystę.
— Cieszę się, że w końcu mi się udało i że pomogłem drużynie w zwycięstwie. To był występ zespołowy, również z doskonałą postawą naszego bramkarza. Stworzyliśmy dobry zespół. Od pierwszego do ostatniego zawodnika wszyscy pracują na wygraną. Jesteśmy w pierwszej czwórce i idziemy naprzód. Nieważne, na kogo trafimy w półfinale, damy z siebie wszystko — powiedział 25-letni Regenda, którym w tym sezonie zaliczył 16 występów w barwach San Jose Sharks w lidze NHL.
