NFL
Sikorski stawia prezydenta pod ścianą. Zagroził nietypowym rozwiązaniem w przypadku weta Czytaj więcej:
Program SAFE stał się w ostatnich tygodniach przedmiotem intensywnej debaty politycznej. Strona rządowa oraz prezydencka zgadzają się co do potrzeby dalszego wzmacniania potencjału obronnego Polski, jednak różnią się w ocenie mechanizmu finansowania tego procesu.
W centrum sporu znajduje się projekt ustawy dotyczący wdrożenia w Polsce programu SAFE. Według rządu przystąpienie do tego instrumentu pozwoliłoby na pozyskanie znacznych środków na modernizację sił zbrojnych. Z kolei Pałac Prezydencki proponuje alternatywny model finansowania inwestycji obronnych.
W praktyce oznacza to, że w debacie publicznej funkcjonują obecnie dwie koncepcje realizacji programu SAFE. Jedna zakłada wykorzystanie unijnego mechanizmu finansowania, druga — stworzenie krajowego rozwiązania opartego na polskich instytucjach finansowych. Ostatnio minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział zdecydowane działania w przypadku prezydenckiego weta.
Ustawa o SAFE pod znakiem zapytania. Sikorski mówi o „planie B”. Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Dwa różne podejścia do finansowania obronności
Rządowa propozycja zakłada przystąpienie Polski do unijnego programu SAFE, który ma wspierać rozwój europejskiego przemysłu zbrojeniowego. Dzięki temu Polska mogłaby uzyskać około 43,7 mld euro nisko oprocentowanych pożyczek przeznaczonych na zakup sprzętu wojskowego produkowanego w Europie.
Zwolennicy tego rozwiązania wskazują, że dostęp do dużych środków finansowych w stosunkowo krótkim czasie pozwoliłby przyspieszyć modernizację polskiej armii. Program SAFE ma także wzmacniać współpracę państw Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa oraz produkcji sprzętu wojskowego.
Alternatywę dla tej koncepcji zaproponowała strona prezydencka. Prezydent Karol Nawrocki wraz z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim przedstawili pomysł określany jako „polski SAFE 0 proc.”. W tym modelu środki na inwestycje obronne miałyby pochodzić z krajowych źródeł finansowania.
Prezydent i prezes NBP ogłosili alternatywę dla unijnego SAFE. Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Zgodnie z tą propozycją w Banku Gospodarstwa Krajowego miałby powstać Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, finansowany z zysku Narodowego Banku Polskiego. Szacuje się, że w ten sposób można byłoby pozyskać nawet 185 mld zł na potrzeby modernizacji sił zbrojnych, bez konieczności zaciągania kredytów w instytucjach unijnych.
Strona rządowa naciska na wprowadzenie programu SAFE w wersji unijnej, za czym optuje również minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski. Zapowiedział, jakie mogą być konsekwencje w przypadku zawetowania tej propozycji.
Koniec z noszeniem butelek do automatu. Ta usługa może ułatwić życie tysiącom rodzin
Czytaj dalej
Niespodziewany zwrot ws. weta Nawrockiego. Niesłychane, co planuje rząd Tuska
Czytaj dalej
Radosław Sikorski zapowiada konsekwencje w przypadku weta prezydenta na unijny SAFE
W trwającą dyskusję włączył się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W serwisie X odniósł się do scenariusza, w którym prezydent zdecydowałby się zawetować ustawę dotyczącą programu SAFE.
Jak podkreślają przedstawiciele rządu, w takim przypadku możliwe byłoby zastosowanie tzw. planu B. Zakłada on wykorzystanie środków na modernizację armii poprzez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, funkcjonujący już w polskim systemie finansowania obronności.
W swoim wpisie Sikorski stwierdził, że jeśli ustawa zostałaby zawetowana, a rząd mimo to realizowałby projekt inną drogą, zaproponuje oznaczenie sprzętu wojskowego specjalnymi plakietkami. Według jego sugestii na karabinach, czołgach, artylerii czy dronach mogłyby pojawić się napisy informujące żołnierzy o sporze politycznym dotyczącym programu SAFE. Wypowiedź ta wywołała szeroką dyskusję w przestrzeni publicznej.
Jeśli Pan Prezydent zawetuje SAFE a my go i tak zrealizujemy poprzez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, to zaproponuję, aby na każdym karabinie, czołgu, dziale, dronie i antydronie umieścić plakietkę z napisem: “Drogi żołnierzu Wojska Polskiego, tego nie chciał ci dać Nawrocki.”— czytamy w serwisie X.
Rozwiń
Ostateczna decyzja w sprawie ustawy należy do prezydenta, który ma określony czas na podjęcie decyzji o jej podpisaniu lub zawetowaniu. Niezależnie od wyniku tej decyzji, debata o sposobach finansowania inwestycji obronnych w Polsce prawdopodobnie będzie jeszcze długo jednym z kluczowych tematów w krajowej polityce.
