Connect with us

NFL

Senator PSL otwiera drzwi do koalicji z PiS, ale stawia zaskakujący warunek. Czy to zmieni układ sił na polskiej scenie politycznej?

Published

on

Nie ustają polityczne podchody Prawa i Sprawiedliwości, których celem ma być rozbicie obecnej koalicji rządzącej. Jak informuje dziennik “Rzeczpospolita”, politycy PiS mają zakulisowo zachęcać przedstawicieli Polskiego Stronnictwa Ludowego do opuszczenia obecnego układu i stworzenia nowej większości parlamentarnej. Na pojawiające się ze strony PiS sygnały i sugestie odpowiedział senator PSL Jan Filip Libicki, który przyznał, że osobiście byłby skłonny poprzeć koalicję z PiS — postawił jednak jeden, zasadniczy warunek.

Ludowcy mieli ponownie usłyszeć propozycję utworzenia tak zwanego rządu technicznego, na którego czele miałby stanąć lider PSL i obecny szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Według informacji PiS, za tą ofertą mieli stać Amerykanie — podała 5 lutego “Rzeczpospolita”.

Jak czytamy w “Rz”, było to już co najmniej “trzecie kuszenie” Władysława Kosiniaka-Kamysza przez Prawo i Sprawiedliwość. Tym razem argumentem miało być rzekome oczekiwanie strony amerykańskiej. Politycy PiS mieli sugerować, że USA mogą ograniczyć kontakty szefa MON z Pentagonem i Białym Domem, jeśli ten nie zdecyduje się na zmianę politycznego układu.

PSL nie potraktował jednak tych sygnałów poważnie. “Rzeczpospolita” zauważa, że Amerykanie od lat są jednym z ulubionych “straszaków” w polskiej polityce, a współpraca Władysława Kosiniaka-Kamysza z administracją USA przebiega — jak dotąd — bez większych zakłóceń.

Wkrótce potem przychylnie o liderze PSL wypowiedział się wiceprezes PiS Joachim Brudziński. — My oczywiście uważamy, że dzisiaj Polska byłaby w innym miejscu, również jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, o sytuację w służbie zdrowia, o sytuację w gospodarce, gdyby premierem był Władysław Kosiniak-Kamysz, a nie Donald Tusk. Bo przy całym moim krytycznym stosunku do PSL, do Kosiniaka-Kamysza, uważam że mniej szkodzi Polsce niż Donald Tusk — stwierdził Brudziński w programie “Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News.

Na te słowa zdecydował się odpowiedzieć senator PSL Jan Filip Libicki. — Wiceprezes PiS Joachim Brudziński powiedział w Polsacie, że Polska byłaby w innym miejscu gdyby premierem był Władysław Kosiniak-Kamysz. Jeśli drogi Joachimie to jest propozycja, abyśmy zawarli koalicję PSL-PiS, to ja we własnym imieniu składam pewną kontrpropozycję — zaskoczył polityk.

Libicki jasno określił warunki ewentualnych rozmów.

Tak, bylibyśmy gotowi rozmawiać z PiS o wspólnym rządzie pod jednym warunkiem, że prezesem PiS nie będzie Jarosław Kaczyński, bo jest to człowiek, twój lider, który koalicję rozumie wyłącznie w ten sposób, że zawiera ją tylko dlatego, żeby pożreć koalicjanta

— stwierdził senator.

— W takich warunkach my tej koalicji zawrzeć nie możemy — dodał w nagraniu opublikowanym na platformie X.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247