NFL
Sąsiedzi Bożeny Dykiel przerwali milczenie. Prawda o aktorce wyszła dopiero po jej śmierci
Bożena Dykiel odeszła, a w Izabelinie zrobiło się nienaturalnie cicho. Minął tydzień, emocje wciąż są świeże, a żałoba – jak mówią ludzie z jej otoczenia – nie ma prostego harmonogramu. Teraz pojawiają się słowa, które układają się w bardzo konkretny obraz tego, jaka była na co dzień, kiedy gasły światła sceny.
W piątek 13 lutego potwierdzono informację o śmierci Bożeny Dykiel. Aktorka zmarła 12 lutego w wieku 77 lat. Zostawiła pogrążonych w smutku bliskich, przyjaciół i widzów, którzy przez lata traktowali ją jak kogoś „swojego” – rozpoznawalnego, wyrazistego, prawdziwego
przekazie podkreślono też, że dla Dykiel najważniejsza była rodzina oraz przyjaciele i ludzie z jej otoczenia, którzy pożegnali ją w poruszający sposób.
Izabelin – miejsce, które wybrała na swój dom
Bożena Dykiel lata temu zdecydowała, że chce wyjechać z dużego miasta. Wybrała Izabelin pod Warszawą i to tam stworzyła swój dom, z dala od miejskiego zgiełku.
Dopiero po jej odejściu mieszkańcy miejscowości zaczęli mówić głośniej o tym, jak ją zapamiętali – nie jako gwiazdę, tylko jako sąsiadkę.
„Nasza sąsiadka”. Sąsiedzi przerwali milczenie po tygodniu od śmierci Bożeny Dykiel
W tekście pojawia się wątek nekrologu zamieszczonego przez sąsiadów. To w nim mieli opisać, jaka była Dykiel w codziennym życiu. Lokalna społeczność zwróciła uwagę na coś, co brzmi prosto, a mówi bardzo dużo: kwiaty, ogród, cierpliwość i stała obecność.
Odeszła Bożena Dykiel. Nasza sąsiadka z pasją uprawiająca swój piękny ogród
Według relacji była miłośniczką kwiatów i każdą wolną chwilę miała spędzać w ogrodzie, pielęgnując rośliny. Ten detal z Izabelina ustawia ją w innym świetle – spokojniejszym, bardziej prywatnym, bliższym codzienności.
Bożena Dykiel: Wzruszające pożegnanie środowiska filmowego
Poza sąsiadami głos zabrali też przedstawiciele Stowarzyszenia Filmowców Polskich, publikując nekrolog z mocnym podsumowaniem jej zawodowej drogi. W tych słowach wraca to, z czego była znana od lat: energia, charakter, wyrazistość i talent do ról, które zostają w pamięci.
Odeszła od nas artystka o niebywałej energii i talencie, mistrzyni ról charakterystycznych, która z równą swobodą zachwycała w wielkich dramatach Wajdy, spektaklach Hanuszkiewicza, jak i w kochanych przez miliony Polaków komediach. Będzie nam brakowało jej niezwykłej siły, bezpośredniości oraz pasji, z jaką przez dekady współtworzyła historię polskiego kina i teatru. Pozostanie w naszej pamięci jako postać o wielkim sercu i niespożytej witalności
To pożegnanie mówi o niej szeroko – jako o artystce „od wszystkiego”: od ciężaru dramatu i teatru, po komedię, którą widzowie noszą w sobie latami.
tym, co wybrzmiało po śmierci Bożeny Dykiel, uderza kontrast, ale i spójność. Z jednej strony scena i duże role, z drugiej ogród i Izabelin. A w obu wersjach tej historii powtarza się to samo: temperament, pasja i konkretna obecność. Taka, którą ludzie pamiętają, nawet jeśli nie widzieli jej w świetle reflektorów.
