NFL
Sanatorium miłości”. Gwiazda wpadła w tarapaty finansowe i obwiniła… TVP

Maria Luiza to uczestniczka szóstej odsłony programu. Widzowie “Sanatorium miłości” pamiętają ją między innymi z nagłego opuszczenia show. Przypomnijmy, o jakich problemach mówiła uczestniczka po rezygnacji z programu.
Maria Luiza zyskała rozgłos dzięki formatowi TVP. Jej kontrowersyjna decyzja wywołała szum medialny. Niektórzy twierdzili, że uczestniczka zrezygnowała z programu, ponieważ poznała mężczyznę poza produkcją. Sama zainteresowana stanowczo zaprzeczała tym doniesieniom. Maria Luiza odcięła się od show-biznesu, ponieważ musiała rozwiązać problemy biznesowe. Przypominamy, co mówiła w mediach.
Uczestniczka “Sanatorium miłości” zwierzyła się ze swoich problemów Plejadzie w lipcu 2024 roku. – Nie radzę sobie po odejściu z programu. Idąc do “Sanatorium”, zostawiłam w firmie koleżankę z projektem, który nie został dopilnowany, przez co straciliśmy mnóstwo pieniędzy – wyznała Maria Luiza. Za swoje tarapaty obwinia TVP. Z jakiego powodu? – Mam żal do telewizji, że podpuściła mnie jak małe dziecko, obiecując bajkowe życie. Miała być konferencja prasowa przed rozpoczęciem programu, były zapewnienia, że produkcja będzie nam pomagać, zapraszać do swoich programów – przekazała wtedy. Co na to rzecznik TVP? Stacja zabrała głos, co zostało zacytowane przez Jastrząb Post. “Zarzuty, że się od nich odwróciliśmy, są co najmniej dziwne” – możemy przeczytać. Wszyscy uczestnicy show mają być traktowani tak samo.
Program kipi miłością. Perypetie uczuciowe seniorów bacznie obserwuje Marta Manowska, która postanowiła, że o własnych uczuciach nie będzie mówiła w mediach. Na próżno szukać informacji o związkach Manowskiej i jej bliskich relacjach. Dziennikarka ma taką zasadę od lat. Dlaczego? – Zawsze miałam poczucie, że jest moja praca, którą kocham, a życie prywatne jest prywatne, jak sama nazwa wskazuje. Chciałabym, żeby tak pozostało – przyznała dziennikarka. – Chciałabym mieć taką swoją część. Przyjaciół, związki, książki i podróże to są cztery tematy, które bardzo chcę mieć dla siebie. Na razie, chwała Bogu, się udaje! – uzupełniła w rozmowie z nami na wiosennej ramówce TVP.
