NFL
Rzut w ostatniej sekundzie uratował Polaków! Co za zwrot! Ależ mecz w el. MŚ
Jordan Loyd bohaterem Polaków. I to na oczach Karola Nawrockiego! Amerykanin reprezentujący Polskę dał Biało-Czerwonym rzutem tuż przed końcową syreną dał nam efektowną wygraną 84:82 nad Łotwą w meczu el. mistrzostw świata. Zobacz ostatnie sekundy piątkowego starcia. Ależ to były nerwy!
Po bardzo udanych meczach z Austrią i Holandią na przełomie listopada i grudnia dziś zawodnicy Igora Milicicia w el. mistrzostw świata mierzyli się w Rydze z zawsze groźną Łotwą. W przypadku wygranej Biało-Czerwoni mogli postawić duży krok w stronę awansu do następnej rundy eliminacji.
Przed piątkowym starciem Polska prowadziła w grupie F z kompletem czterech punktów. Łotwa z kolei była trzecia po sensacyjnej porażce z Holandią na start eliminacji. Ostatni raz Polacy mierzyli się z Łotyszami w 2021 r. Wówczas w meczu towarzyskim Biało-Czerwoni wygrali dopiero po dogrywce.
składzie Łotwy w piątkowym meczu zabrakło lidera drużyny Kristapsa Porziņgisa, który ostatnio z Atlanta Hawks przeniósł się do Golden State Warriors. Podobnie jak doświadczonych braci Bertans — Davis jest zawodnikiem euroligowego FC Dubaj, a starszy — Dairis — po ME zakończył reprezentacyjną karierę. W składzie brakowało też Rolandsa Smitsa z Anadolu Efesu Stambuł.
Po stronie polskiej zabrakło Jeremy’ego Sochana. Z tego samego powodu, co Porzingisa — rywalizuje w tym czasie w NBA.
Przed meczem eksperci i bukmacherzy jako minimalnych faworytów wskazywali Polaków. Głównie ze względu na obecność w składzie Mateusza Ponitki i Jordana Loyda. Mimo trudnej pierwszej Połowy Polaków, w drugiej części spotkania Biało-Czerwoni uporali się z gospodarzami.
Pierwsza kwarta rozpoczęła się od skutecznych rzutów i dobrych akcji obu zespołów. Po stronie Łotwy rzutami popisywał się m.in. Rihards Lomazs. Zawodnik Naptunasa był jednym z liderów swojej reprezentacji tego wieczora. Łotysze po pierwszej kwarcie prowadzili 23:21.
W drugiej kwarcie rywale skutecznie powstrzymywali Polaków. Pod koniec kwarty prowadzili nawet 45:35. Na szczęście Biało-Czerwoni zmniejszyli stratę do sześciu punktów jeszcze przed przerwą i drugą połowę rozpoczęli przy wyniku 42:48.
Polscy liderzy nie zawiedli
W drugiej części meczu sprawy w swoje ręce wzięli Mateusz Ponitka i Jordan Loyd. Po kolejnych dobrych akcjach tej dwójki Biało-Czerwoni błyskawicznie odrobili straty i trzecią tercję zakończyli na prowadzeniu 66:62.
Czwarta kwarta okazała się bardzo zacięta. Łotysze rozpoczęli ją od trójki, dzięki której zmniejszyli straty do wyniku 65:66. Po tym jednak znów skutecznie zaczęli grać Polacy, co doprowadziło do prowadzenia graczy Milicicia 76:67, ale na to ponownie odpowiedzieli rywale.
Przy remisie 79:79 Ponitka wykorzystał dwa rzuty osobiste, a kilkadziesiąt sekund później Loyd przejął podanie rywala. Amerykanin z polskim paszportem nie zdołał jednak trafić z dystansu, a kontrę wykorzystali rywale.
Arturs Strautins na 3,7 s przed końcem trafił za 2 pkt, a na domiar złego był faulowany. 27-latek trafił rzut osobisty na 82:81 i przed ostatnią akcją meczu przerwę wziął Milicić.
Piłkę otrzymał Loyd, który najpierw zwiódł rywala, a następnie rzucił za 3 pkt! Polska wygrała 84:82 i z kompletem sześciu punktów pewnie prowadzi w grupie F.
