NFL
Robi się ciekawie
Syn Zenka Martyniuka regularnie pojawia się w nagłówkach i w social media, a jego zachowanie budzi skrajne emocje wśród fanów i krytyków. To, co dzieje się wokół niego, można określić jednym słowem: chaos. Od głośnych rodzinnych sporów po konflikty z bliskimi — wszystko to sprawia, że jego nazwisko znowu stało się synonimem medialnego zamieszania.
Od kilku miesięcy w sieci pojawiają się kolejne dramatyczne wpisy Daniela, w których otwarcie krytykuje swoją rodzinę. Oskarża swoich najbliższych o manipulacje i kontrolę nad jego życiem oraz twierdzi, że jest traktowany nie fair przez tych, którzy powinni go wspierać. W jednym z najbardziej szokujących nagrań zamieszczonych na Instagramie, Martyniuk nazwał swojego własnego ojca zdrajcą:
Serio, zobaczycie, co ja jeszcze odj***ę. Ale te biznesmeny polskie. Ja mówię, że będą stać przede mną, na czele z moim ojcem. To jest zdrajca, to jest zdrajca i to nie jest mój ojciec już w ogóle. Matka to jeszcze, ale ojciec…
Oraz wyzwał go na pojedynek:
Pojedynek na ringu. Rozje*** cię nawet w rękawicach tak, że przez dwa lata nie zaśpiewasz nic i nie wiem, czy cię poskładają, tatusiu kochany.
Jeszcze wcześniej w mediach pojawiła się informacja o incydencie, który miał miejsce na pokładzie samolotu linii lotniczej. Martyniuk miał awanturować się o alkohol i denerwować obsługę, co w efekcie doprowadziło do awaryjnego lądowania.
Nagrania pełne emocjonalnych wyznań, oskarżeń, a czasem wręcz wulgarnych treści, pojawiają się regularnie w jego social media. Krytycy przestrzegają, że takie zachowanie może mieć poważne konsekwencje prawne i wizerunkowe, podczas gdy część fanów stara się zrozumieć jego motywacje i to, co stoi za tym medialnym zamieszaniem.
Daniel Martyniuk, fot. Instagram
Amsterdam oczami turysty
Amsterdam to miejsce, które nie bez powodu uznawane jest za jedno z najciekawszych i najbardziej charakterystycznych miast Europy. Już samo jego położenie nad kanałami nadaje mu niepowtarzalny klimat, a wąskie uliczki, mosty i historyczne budynki sprawiają, że spacer po centrum staje się podróżą w czasie. Miasto znane jest przede wszystkim z tolerancyjnej atmosfery, licznych muzeów, barów i klubów, które nigdy nie zamykają swoich drzwi dla ciekawskich turystów. Każdy odwiedzający Amsterdam może znaleźć coś dla siebie – od miłośników sztuki, przez entuzjastów życia nocnego, po tych, którzy po prostu chcą wtopić się w lokalny rytm miasta.
Nie da się ukryć, że Amsterdam przyciąga także swoją słynną sceną rozrywkową. To miasto, w którym tradycja miesza się z nowoczesnością, a lokalni mieszkańcy i turyści tworzą dynamiczną, wielobarwną społeczność.
W dodatku Amsterdam to miejsce, które nie tylko zachwyca architekturą i historią, ale też sprzyja eksperymentowaniu i przeżywaniu przygód. Tolerancyjna i otwarta atmosfera sprawia, że ludzie czują się swobodnie. To właśnie dlatego przyciąga osoby znane z mediów, w tym celebrytów, którzy w Amsterdamie mogą połączyć turystyczne obowiązki z prywatnym relaksem.
Nic dziwnego, że Daniel Martyniuk znalazł się w tym mieście. Jego styl życia, skłonność do spontanicznych decyzji i poszukiwanie nowych wrażeń idealnie wpisują się w charakter Amsterdamu. Dla kogoś, kto nie boi się przygód i lubi być w centrum wydarzeń, Amsterdam staje się naturalnym wyborem.
Daniel Martyniuk w Amsterdamie
Daniel Martyniuk aktualnie przebywa w Amsterdamie i regularnie relacjonuje swoją wizytę w mediach społecznościowych. Od pierwszych chwil w mieście skierował się w miejsca, które są popularne wśród turystów, ale też typowo kojarzą się z rozrywkowym stylem życia. Jednym z pierwszych punktów jego wizyty był Rembrandtplein, plac pełen barów, klubów i atrakcji nocnych, gdzie zarejestrował swoje wejście do tętniącej życiem przestrzeni miasta. Kolejnym miejscem była wizyta w słynnym Smokey Coffee Shop, o czym poinformował swoich fanów.
Coffee shopy w Amsterdamie to legalne lokale, w których można kupić i spożywać produkty zawierające marihuanę. Są częścią liberalnej polityki miasta wobec używek i często odwiedzane zarówno przez turystów, jak i mieszkańców.
Choć wiele osób mogłoby potraktować te nagrania jako zwykłe zwiedzanie, w przypadku Daniela trudno oderwać je od jego wcześniejszych kontrowersji. W ostatnich tygodniach regularnie pojawiały się w sieci nagrania i wpisy, w których atakował rodzinę. To sprawia, że jego obecność w Amsterdamie może być odbierana nie tylko jako turystyczna wycieczka, lecz także jako element jego medialnego show, w którym każde miejsce i każda aktywność staje się okazją do nagrania, a często też prowokacji.
Jego zachowanie pokazuje też brak dystansu i skłonność do przesady. Nawet w tak banalnych sytuacjach jak zwykły spacer czy wejście do popularnego lokalu, Martyniuk stara się wzbudzić sensację i przyciągnąć uwagę obserwatorów, zamiast po prostu cieszyć się podróżą.
