NFL
Radosław Piesiewicz nie zostawił suchej nitki na Adamie Małyszu 👀 Więcej ➡️
Na specjalnie zwołanym krótkim briefingu prasowym w siedzibie PKOl, Radosław Piesiewicz nie tylko zatwierdził 60-osobową kadrę na zimowe igrzyska we Włoszech, potwierdził polskich chorążych, ale również… uderzył w Adama Małysza. — Szkoda, że podczas tak ważnego posiedzenia zarządu nie było pana prezesa Adama Małysza — zaczął.
Prezes PKOl-u podczas briefingu wyjawił, że chorążymi polskiej kadry będą Natalia Czerwonka oraz Kamil Stoch, który już wcześniej zapowiedział, że to jego ostatni sezon w karierze, wystąpi w najważniejszej zimowej imprezie czterolecia po raz szósty. To jednak nie wszystko.
Zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego zatwierdził 60-osobowy skład reprezentacji narodowej na rozpoczynające się 6 lutego igrzyska Mediolan-Cortina d’Ampezzo — ogłosił także Piesiewicz. Tym samym ostatecznie powiększono kadrę z 57 do 59 sportowców. Jeden pozostanie rezerwowym.
Dość niespodziewanie Piesiewicz podczas briefingu zwrócił się również do Adama Małysza. Wspomniał o ostatnim zamieszaniu w sprawie powołania polskich alpejek Nikoli Komorowskiej i Anieli Sawickiej.
— PKOl stanął po stronie zawodników, jednogłośnie prezydium i zarząd zamiast Nikoli Komorowskiej członkinią kadry ustanowił Anielę Sawicką. Z kolei u mężczyzn zamiast Piotra Habdasa, jedzie Michał Jasiczek. Jako PKOl zawsze będziemy stali po stronie sportowców. To, co wydarzyło się w przypadku PZN, w naszej ocenie jest brakiem transparentności i nieprzestrzeganiem ustalonych zasad. Jak sięgam pamięcią, nie pamiętam, żeby kiedykolwiek aż taka historia się wydarzyła. Nasze alpejki stały się ofiarami hejtu, jest to niedopuszczalne i skandaliczne. A niestety to tylko wierzchołek góry lodowej — mówił Piesiewicz cytowany przez PAP.
Piesiewicz uderza w Małysza
— Cieszę się, że zarząd PKOl do tych odwołań podszedł z najwyższą wagą. Szkoda, że podczas tak ważnego posiedzenia zarządu nie było pana prezesa Adama Małysza, który najprawdopodobniej powie, że dowiedział się o wszystkim z mediów. Żałuję, że nie mógł z nami być, a jeśli jest członkiem, powinien być i rozmawiać — dodał prezes PKOl cytowany przez Interię.
Pierwotnie w składzie PZN znalazła się Komorowska, mimo że drugą pod względem wyników FIS zawodniczką była Sawicka. Związek tłumaczył decyzję tym, że Sawicka może wystartować tylko w jednej konkurencji, natomiast Komorowska otrzymała kwalifikację do wszystkich. Później zarząd PZN zmienił pierwotną decyzję, ale jej publicznie nie ogłosił, a zanim to nastąpiło, Komorowska wysłała do mediów oświadczenie, że wobec fali hejtu rezygnuje z udziału w igrzyskach.
