NFL
PZN przekazał najnowsze informacje❗️
W niedzielę w Vikersund odbywały się kwalifikacje do jednego z ostatnich konkursów Pucharu Świata w tym sezonie. Kacper Tomasiak, reprezentujący Polskę, oddał skok, który zakończył się lądowaniem na 192. metrze. Chwilę później doszło jednak do upadku zawodnika. Natychmiast na skoczni pojawiły się służby medyczne, które udzieliły niezbędnej pomocy.
Cała sytuacja wzbudziła duże emocje wśród kibiców i obserwatorów sportu, a reakcje służb były szybkie i profesjonalne, co podkreśla znaczenie bezpieczeństwa w skokach narciarskich.
Kacper Tomasiak, fot. Lukasz Kalinowski/East News
Reakcja Tomasiaka i komunikat PZN
Po zdarzeniu głos w sprawie zabrał sam Kacper Tomasiak, publikując wpis w mediach społecznościowych.
– Szczęśliwie wszystko jest dobrze, dziękuję za wasze wsparcie – napisał skoczek, uspokajając fanów i wyrażając wdzięczność za okazane wsparcie.
Równocześnie Polski Związek Narciarski wydał komunikat dotyczący stanu zdrowia młodego zawodnika, zapewniając, że sytuacja jest monitorowana i zawodnik otrzymał pełną opiekę medyczną.
Aktualizacja informacji po upadku Kacpra Tomasiaka. Kacper czuje się dobrze. Przeszedł badania w szpitalu, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Zostanie na noc w szpitalu na obserwacji. Kacper dziekuje za wsparcie i mnóstwo miłych słów od kibiców – możemy przeczytać.
Aktualizacja informacji po upadku Kacpra Tomasiaka.
Kacper czuje się dobrze. Przeszedł badania w szpitalu, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Zostanie na noc w szpitalu na obserwacji.
Kacper dziekuje za wsparcie i mnóstwo miłych słów od kibiców
— Polski Związek Narciarski (@pzn_pl) March 22, 2026
Rozwiń
Wymowna reakcja rodziny na remont w “Naszym nowym domu”. Posypały się komentarze
Czytaj dalej
Prokurator ujawnił, co znaleziono w mieszkaniu zmarłej Maszy. Reakcja była natychmiastowa
Czytaj dalej
Problemy pogodowe i odwołanie konkursu
Ostatecznie niedzielny konkurs w Vikersund nie odbył się. Decyzję podjęto z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych – silny wiatr uniemożliwiał bezpieczne loty skoczków. Tuż za progiem prędkość wiatru wynosiła 6 m/s w plecy, co stanowiło poważne zagrożenie podczas skoków.
W konsekwencji organizatorzy zdecydowali o odwołaniu rywalizacji, priorytetowo traktując bezpieczeństwo zawodników, mimo że cały weekend Pucharu Świata wzbudzał ogromne zainteresowanie kibiców.
