NFL
Przykra noc Polaków w Indian Wells. I do tego ta 187. rakieta świata!
Kayla Day – nazwisko tej 26-latki trzeba zapamiętać po tym, co się wydarzyło ostatniej nocy w Indian Wells. Bo jej sensacyjny występ ma błyskawiczne konsekwencje dla Igi Świątek. I niestety, ale z naszej perspektywy tegoroczny turniej zaczął się wprost fatalnie. Oto szczegóły.
26-letnia Kayla Day to tenisistka, która osiągała wielkie sukcesy za czasów juniorskich, ale nigdy nie nawiązała do nich w rywalizacji seniorek. I choć występowała w mniejszych turniejach WTA jako kwalifikantka (podobnie jak w Indian Wells w tym roku), to dziś zajmuje w rankingu dopiero 187. miejsce i nikt nie wróżył jej sukcesu przeciwko notowanej w pierwszej setce Francesce Jones.
Amerykańscy kibice na trybunach mogli przecierać oczy nie tylko po zwycięstwie Kayli Day, ale także po spojrzeniu na rezultat, który wskazywał na różnicę klas. 6:3, 6:1 to bardzo pewna wygrana kwalifikantki, której zwycięstwo jest ważnym rezultatem dla Igi Świątek. Polka zacznie tegoroczne Indian Wells właśnie od meczu z Day. I fani na widowni z pewnością będą stali murem za swoją rodaczką.
Już od dobrych kilkunastu miesięcy Austriaczka Lilli Tagger uchodzi za wielki talent. Nic w tym dziwnego, wszak w poprzednim sezonie wygrała juniorskiego Rolanda Garrosa, a potem dotarła do finału w swoim debiucie w turnieju WTA rangi 250. A teraz 119. rakieta świata zanotowała jedno z najważniejszych zwycięstw w dotychczasowej karierze seniorskiej, eliminując notowaną na 58. miejscu Francuzkę Varvarę Grachevą po wyniku 6:2, 6:4.
Niewykluczone, że Austriaczkę czeka wielka kariera na zawodowych kortach, a turniej w Indian Wells może być dla niej jednym z przełomowych.
Wydarzeniem dnia dla amerykańskiej publiczności było starcie z udziałem Venus Williams. W pierwszej rundzie 45-letnia legenda tenisa została skojarzona w drabince z nierozstawioną Francuzką Diane Parry. I choć trybuny dosłownie szalały, gdy Amerykanka wygrała tie-breaka drugiego seta, w trzeciej partii młodsza z tenisistek była już zauważalnie lepsza, wygrywając cały mecz 6:3, 6:7(4), 6:1.
Nocna porażka Venus Williams to jej piąty mecz bez zwycięstwa od początku sezonu 2026. Ostatnie spotkanie wygrała w sierpniu w Waszyngtonie przeciwko Peyton Stearns, a serię porażek Amerykanki zapoczątkowała Magdalena Fręch. Okazja do przerwania fatalnej passy nadejdzie najpewniej w Miami.
I co ciekawe, nocny występ 45-latki w Indian Wells miał miejsce 30 lat po jej pierwszym starcie w głównej drabince tego turnieju. To jeden z rekordowych wyników w historii zawodowego tenisa. I kto wie, czy był to ostatni udział starszej ze słynnych sióstr w kalifornijskim turnieju.
