NFL
Przerażająca wizja końca świata Teresy Neumann! Wspomina również o Polsce…
W październiku 1948 roku w niewielkim bawarskim Konnersreuth miały paść słowa, które do dziś powracają w dyskusjach o proroctwach i mistyce. Teresa Neumann – niemiecka stygmatyczka – twierdziła, że otrzymała wizję przyszłości świata.
Był to przekaz pełen ostrzeżeń. Pojawiały się w nim zapowiedzi katastrof, upadku potęg, wielkiego wstrząsu dla ludzkości, ale także fragmenty mówiące o Polsce i przyszłości Europy.
Teresa Neumann – mistyczka ze stygmatami
Teresa Neumann urodziła się 9 kwietnia 1898 roku w Konnersreuth w Bawarii i tam spędziła całe życie. Była członkinią Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. W 1926 roku pojawiły się u niej stygmaty – rany odpowiadające ranom Jezusa Chrystusa. Według licznych świadków krwawiły na dłoniach, stopach, głowie i boku.
Co tydzień, od północy w czwartek do godziny trzynastej w piątek, rany miały się otwierać. W tym czasie Teresa wpadała w stan ekstazy. Osoby obecne przy tych wydarzeniach twierdziły, że przeżywa sceny męki Jezusa.
Podczas tych stanów miała także mówić językami, których nigdy wcześniej się nie uczyła, między innymi po aramejsku. Do jej domu zaczęły przyjeżdżać setki ludzi. Jedni przychodzili po modlitwę, inni chcieli zobaczyć na własne oczy zjawisko, o którym mówiła już cała Europa.
„Bóg dał mi wizje przyszłości”
Jedna z najbardziej znanych relacji przypisywanych Teresie Neumann pochodzi z 15 października 1948 roku. Mistyczka twierdziła, że przez wiele lat nie mówiła nikomu o swoich wizjach.
„Od wielu lat Bóg dawał mi wizje przyszłości i dotąd wszystko się sprawdziło. Milczałam jednak, nic nie mówiąc nikomu poza spowiednikiem, dopóki nie otrzymałam wyraźnego nakazu, aby pisać”.
Dwa dni przed tą datą – jak twierdziła – miał jej się ukazać prorok Eliasz wraz ze świętą Teresą od Dzieciątka Jezus i św. Janem od Krzyża. To wtedy miała usłyszeć polecenie, aby przekazać światu ostrzeżenie.
„Bóg dał mi wizje przyszłości”
Jedna z najbardziej znanych relacji przypisywanych Teresie Neumann pochodzi z 15 października 1948 roku. Mistyczka twierdziła, że przez wiele lat nie mówiła nikomu o swoich wizjach.
„Od wielu lat Bóg dawał mi wizje przyszłości i dotąd wszystko się sprawdziło. Milczałam jednak, nic nie mówiąc nikomu poza spowiednikiem, dopóki nie otrzymałam wyraźnego nakazu, aby pisać”.
Dwa dni przed tą datą – jak twierdziła – miał jej się ukazać prorok Eliasz wraz ze świętą Teresą od Dzieciątka Jezus i św. Janem od Krzyża. To wtedy miała usłyszeć polecenie, aby przekazać światu ostrzeżenie.
Zobacz więcej
