NFL
Prokuratura coś ukrywa 😳
Historia zaginięcia Magdaleny Majtyki rozpoczęła się 4 marca we Wrocławiu. Aktorka rano opuściła swoje mieszkanie, udając się na umówioną wizytę u stomatologa. Ostatni sygnał od niej bliscy otrzymali około godziny 16:30 – poinformowała wtedy, że zmierza w kierunku Sulimowa. Logowania telefonu potwierdziły jej obecność w tej okolicy, jednak później kontakt się urwał, a ślad po kobiecie zaginął. Gdy nie wróciła na noc, jej mąż, drżąc o życie ukochanej, zgłosił sprawę na policję.
Akcja poszukiwawcza nabrała tempa, gdy 5 marca około godziny 11:00 funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o uszkodzonym Oplu Corsa porzuconym przy leśnej drodze. Samochód nosił ślady uderzenia w drzewo, ale był zamknięty i początkowo nie powiązano go z zaginięciem, które oficjalnie zgłoszono kilka godzin później. Dopiero po połączeniu faktów przez mundurowych z Oławy i Wrocławia, rozpoczęto szczegółowe przeszukiwanie pobliskiego terenu. Finał okazał się tragiczny – 6 marca, niedaleko uszkodzonego auta, odnaleziono ciało aktorki.
Co wykazała sekcja zwłok? Prokurator o bezpośredniej przyczynie zgonu
W poniedziałek, 9 marca, prokurator Damian Pownuk z wrocławskiej prokuratury przekazał pierwsze oficjalne informacje dotyczące sekcji zwłok. Wyniki te rzucają nowe światło na tragedię, choć nie dają jeszcze ostatecznej odpowiedzi na pytanie, co dokładnie wydarzyło się w lesie. Jak zaznaczył prokurator w rozmowie z Radiem ESKA, biegli nie stwierdzili urazów, które mogłyby być bezpośrednią przyczyną zgonu. To istotny szczegół, biorąc pod uwagę widoczne uszkodzenia pojazdu.
Należy czekać na wykonanie dodatkowych badań, żeby uzyskać ostateczną wiedzę na temat tego, co było przyczyną zgonu – podkreślił Pownuk.
Na ten moment śledczy skłaniają się ku teorii, że do śmierci Magdaleny Majtyki nie przyczyniły się osoby trzecie. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, jednak pełny obraz sytuacji poznamy dopiero za około dwa miesiące, kiedy spłyną wyniki szczegółowych badań toksykologicznych i histopatologicznych. Prokuratura musi wykluczyć wszelkie inne ewentualności, zanim zamknie ten bolesny rozdział.
Koniec z noszeniem butelek do automatu. Ta usługa może ułatwić życie tysiącom rodzin
Czytaj dalej
Te dzieci nie przystapią do komunii. Trzeba spełnić te warunki!
Czytaj dalej
Śledztwo z art. 155 Kodeksu karnego. Niejasności wokół wypadku w lesie
Prokuratura ujawniła, że formalnie śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 KK). Jest to standardowa procedura w przypadku niejasnych okoliczności zgonu, która pozwala śledczym na szerokie spektrum działań dowodowych. Mimo takiej kwalifikacji czynu, obecnie nikt nie usłyszał zarzutów, a postępowanie toczy się “w sprawie”.
Ustalenia z miejsca zdarzenia budzą jednak pewne wątpliwości. Prokurator Damian Pownuk w rozmowie z portalem o2.pl przyznał, że ślady hamowania na leśnej drodze były niewyraźne, co uniemożliwia precyzyjne określenie prędkości, z jaką auto uderzyło w drzewo. Zagadką pozostaje, dlaczego aktorka opuściła pojazd i dlaczego jej ciało znajdowało się w pewnej odległości od samochodu, skoro biegli nie dopatrzyli się śmiertelnych urazów mechanicznych. Rodzina i fani aktorki muszą uzbroić się w cierpliwość, czekając na końcowy raport, który wyjaśni tę tragiczną i pełną znaków zapytania sprawę.
