NFL
Prof. Julian Auleytner, twórca 500 plus, proponuje nową kwotę wsparcia na dziecko. Czy obecne 800 zł to wystarczająca suma? Dowiedz się więcej.
Prof. Julian Auleytner, ekonomista, uznawany jest za pomysłodawcę świadczenia wychowawczego. Po dziesięciu latach funkcjonowania programu zabiera głos. Jak mówi, wysokość świadczenia powinna być ustalana inaczej niż do tej pory. Wskazuje też, ile konkretnie państwo powinno obecnie wypłacać rodzinom — już nie 800 zł, lecz co najmniej 1 000 zł na dziecko.
Prof. Julian Auleytner jest pomysłodawcą programu zakładającego wypłaty na dzieci. Teraz to 800 zł, zdaniem prof. Auleytnera świadczenie powinno wzrosnąć do 1000 zł.
Prof. Julian Auleytner jest pomysłodawcą programu zakładającego wypłaty na dzieci. Teraz to 800 zł, zdaniem prof. Auleytnera świadczenie powinno wzrosnąć do 1000 zł. Foto: BRAK, Rafał Guz/PAP
— To było w 2011 r., kiedy Paweł Kowal założył partię Polska Jest Najważniejsza. Była wtedy dyskusja na temat walki z ubóstwem wśród dzieci. — Zaproponowałem wówczas świadczenie w wysokości 400 zł, co odpowiadało 100 euro. Liczyłem, że będziemy zmierzać w kierunku wymiany złotówki na euro. Ze względu na koszt programu spotkał się on z krytyką. Pojawiły się argumenty, że nas na to nie stać — tak o genezie największego programu społecznego mówi “Faktowi” sam prof. Julian Auleytner, ekonomista, rektor Uczelni Korczaka i członek Komitetu Prognoz Polska 2000 plus przy Prezydium PAN.
PiS wykorzystało jego pomysł w kampanii wyborczej w 2015 r. i wprowadziło go w życie jako swój. Pierwotnie 500 plus przysługiwało na drugie i kolejne dziecko. Na pierwsze lub jedyne dziecko rodzice otrzymywali świadczenie, o ile mieli niewysokie dochody. Od 2019 r. program zmieniono i 500 plus przysługiwało na każde dziecko. Teraz wsparcie wynosi 800 plus.
Program właśnie obchodzi dziesięć lat. Pojawiają się dyskusje, że wsparcie należałoby ograniczyć tylko do rodzin z niskimi dochodami. Zdaniem prof. Auleytnera nie należy dzielić rodzin. — Wszystkie dzieci mają równe prawa i nie mogą być dyskryminowane z żadnego względu. Dotyczy to również dzieci obcokrajowców, którzy pracują w Polsce i odprowadzają podatki oraz inne świadczenia. Takich dzieci jest obecnie około 360 tys. Można to wywieść z art. 20 Konstytucji o społecznej gospodarce rynkowej — wskazuje prof. Auleytner.
W ustawie wprowadzającej świadczenie wychowawcze nie przewidziano mechanizmu waloryzacji. Świadczenie na dzieci po raz pierwszy podniesiono od 1 stycznia 2024 r. — z kwoty 500 zł do 800 zł. Bez waloryzacji realna wartość świadczenia to już 739 zł. Zdaniem prof. Auleytnera świadczenie powinno być podniesione, a jego wysokość powinna być ustalana na nieco innych zasadach niż dotąd.
Punktem odniesienia dla mnie było minimum egzystencji, które jest standardem określającym granicę ubóstwa skrajnego. W 2016 r., gdy wprowadzano projekt 500 plus, kwota ta stanowiła 106 proc. minimum egzystencji dla osoby w rodzinie z dwojgiem dzieci, w 2021 r. było to już 86 proc.; w 2024 r. było to 97 proc. (po podniesieniu poziomu świadczenia do 800 zł), a w ubiegłym roku już 78 proc. tego standardu. Uważam, że obecnie należałoby wypłacać ok. 1000 zł na każde dziecko, gdyż jest to poziom zbliżony do wielkości minimum egzystencji — mówi “Faktowi” prof. Auleytner.
— Z niewiadomych względów występuje doraźne traktowanie tej sumy, bez odniesienia poziomu świadczenia do czegokolwiek. Należy przyjąć, że państwo wypłaca kwotę wynoszącą co najmniej wielkość minimum egzystencji na osobę w rodzinie z dwojgiem dzieci. Byłby to poziom gwarantowanego dochodu podstawowego dla dzieci. Dziecko jest przyszłym podatnikiem dla państwa, wiec wymaga inwestycji — dodaje ekonomista.
