CELEBRITY
Prof. Czarnek w Bydgoszczy: Nie ma wyjścia. Nauka w Polsce musi być dofinansowana. “Potroimy środki z 1 do 3 procent PKB”
„Dzisiejszy rząd, który po raz pierwszy od długiego czasu, zredukował finansowanie nauki, musi zostać zastąpiony przez polski rząd – polskich interesów, spraw, polskiej silnej nauki, który w perspektywie tylko 8 lat potroi środki na naukę – z 1 do 3 proc. PKB” – powiedział prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, podczas konferencji w Bydgoszczy.
Menu
WIDEO
Prof. Czarnek w Bydgoszczy: Nie ma wyjścia. Nauka w Polsce musi być dofinansowana. “Potroimy środki z 1 do 3 procent PKB”
Polityka
Prof. Przemysław Czarnek na konferencji w Bydgoszczy / autor: X:@pisorgpl
Prof. Przemysław Czarnek na konferencji w Bydgoszczy / autor: X:@pisorgpl
Subskrypcja Sieci i wPolityce.pl Premium już od 7,90 zł. O kulisach polityki wiemy wszystko
Podziel się
„Dzisiejszy rząd, który po raz pierwszy od długiego czasu, zredukował finansowanie nauki, musi zostać zastąpiony przez polski rząd – polskich interesów, spraw, polskiej silnej nauki, który w perspektywie tylko 8 lat potroi środki na naukę – z 1 do 3 proc. PKB” – powiedział prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, podczas konferencji w Bydgoszczy.
ZAMKNIJ
Na konferencji „Myśląc Polska. Alternatywa 2.0” odbyła się debata pod hasłem „Silna Polska Nauka”. W wydarzeniu otwartym przez posła PiS Łukasza Schreibera uczestniczył kandydat na premiera, prof. Przemysław Czarnek – w latach 2020-2023 minister edukacji i nauki.
Stoimy na progu przyszłości nieznanej i niepewnej, jak nigdy wcześniej. To jest taki moment przejścia od epoki analogowej do cyfrowej, która stwarza zupełnie nową rzeczywistość w przyszłości. I to nie tej za 20 czy 50 lat, tylko tej najbliższej – według wszelkich przewidywań, za lat 5, a najdalej 10
— podkreślił w swoim wystąpieniu Czarnek.
Co zmieni się na rynku zawodowym w Polsce?
Rozwój tej cyfryzacji, sztucznej inteligencji, nieznany w gruncie rzeczy – bo nie wiemy, do którego momentu to dojdzie – spowoduje, że już w perspektywie 5, a najdalej 10 lat 50 proc. kompetencji, które dzisiaj są potrzebne do wykonywania zawodów, będzie nieprzydatne. Ludzie, którzy dziś zajmują się konkretnymi sprawami, którzy wykonują konkretne zawody, będą musieli w bardzo krótkiej perspektywie całkowicie zmienić swoje kompetencje, nabyć nowe kompetencje. Jakie? Tego też nie wiemy
— dodał.
Prof. Czarnek zwrócił uwagę, że Prawo i Sprawiedliwość w okresie swoich rządów w Polsce, wraz z koncernem Orlen, zawierało porozumienia z uczelniami technicznymi w całym kraju.
Projektowaliśmy utworzenie – i on by dzisiaj już był -symulatora reaktora jądrowego, po to, żeby kształcić inżynierów jądrowych, którzy będą potrzebni za chwilę do obsługi zarówno elektrowni atomowych, które musimy zbudować, jak i tych małych elektrowni atomowych, małych SMR-ów, które będą będą musiały być wykorzystywane już za chwilkę, przez wszystkie nasze przedsiębiorstwa, zwłaszcza te energochłonne
— dodał.
Były minister edukacji i nauki podkreślił, że zapotrzebowanie na energetykę jądrową należy do przyszłości dającej się przewidzieć już teraz i rzeczą, która „powinna już być robiona”.
A nie jest robiona. Ona została zatrzymana przez tę władzę. Powtarzam: symulator reaktora jądrowego, jedyny w tej części Europy, kształciłby już dzisiaj inżynierów jądrowych. I to nie tylko z Polski, ALE z całej tej części Europy.
Czarnek podkreślił, że do przygotowania się na wyzwania przyszłości potrzebna jest nam nauka.
Nauka to nie jest profesor za biurkiem, studenci, wykłady, zajęcia. Nauka dzisiaj musi przyspieszyć i to radykalnie. Po to, aby odkryć przed nami tę rzeczywistość, która jest w najbliższej przyszłości. Bo tym jest w istocie nauka – nie tylko poszukiwaniem prawdy o rzeczywistości, która nas otacza, ale również o tym, co za chwilkę będzie
