NFL
Prezydent Nawrocki ostro krytykuje rząd w sprawie unijnej pożyczki SAFE. Czy rząd opamięta się i zmieni swoje podejście do bezpieczeństwa kraju?
Prezydent Karol Nawrocki skrytykował rząd Donalda Tuska w sprawie unijnej pożyczki SAFE na obronność. — Bezpieczeństwo należy się tym, którzy na mnie głosowali i którzy na mnie nie głosowali — zaznaczył.
Karol Nawrocki uderzył w koalicję rządzącą podczas spotkania z mieszkańcami powiatu kieleckiego. — Mamy w Polsce kryzys władzy politycznej, publicznej. Wielu polityków przyzwyczaiło się, że można publicznie kłamać i nie realizować swoich obietnic — zwrócił uwagę.
— Moje inicjatywy ustawodawcze są w sejmowej zamrażarce. Jesteśmy w ustrojowej sytuacji, w której prezydent wybrany w powszechnych wyborach z planem, na który zagłosowało 10,5 mln Polaków, jest blokowany przez marszałka Sejmu, który uzyskał kilkanaście tysięcy głosów i jest wynikiem politycznej architektury — powiedział prezydent.
Karol Nawrocki zaapelował do Włodzimierza Czarzastego, aby odmroził prezydenckie projekty ustaw. — Niech wróci do szeregu, który wyznacza mu konstytucja. Polacy na to czekają — podkreślił.
Karol Nawrocki zabrał głos także na temat próby przeforsowania przez rząd unijnej pożyczki SAFE na obronność. — Chcemy być członkiem Unii Europejskiej i korzystać gospodarczo oraz ekonomicznie. Jesteśmy na to otwarci, ale są granice dla centralizacji UE. Wyznacza je ustrój i konstytucja. Program SAFE jest niezgodny z Traktatem o Unii Europejskiej i Konstytucją. Nie możemy oddawać suwerenności decyzji bezpieczeństwa UE. Na to nie pozwala prawo — podkreślił.
Zaciągnięcie zobowiązania do 2070 r. w imieniu dzieci i młodzieży jest zbyt poważne. Aby podpisać taki kredyt, nie mając szczegółowych informacji, jak będzie wyglądało ryzyko walutowe w kolejnych latach i tego, jak będzie wyglądała wtedy Unia Europejska, jest bardzo trudne do zaakceptowania pod względem ustrojowym i logicznym — dodał prezydent.
Karol Nawrocki stwierdził także, że Polska ma do wyciągnięcia wnioski z ostatnich miesięcy, czyli m.in. operacji USA w Iranie. — Nie możemy utknąć w programie, który nie daje nam najmniejszej swobody w myśleniu strategicznym o naszym bezpieczeństwie do roku 2070, pewnym gorsecie, z którego nie możemy wyjść — zaznaczył.
Wierzę głęboko, że strona rządowa, przede wszystkim pan marszałek Sejmu, opamiętają się. Nie potrzebujemy podziałów wokół naszego bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo należy się tym, którzy na mnie głosowali i którzy na mnie nie głosowali. Ja chcę to zagwarantować — stwierdził.
Prezydent wspomniał także o swoich relacjach z premierem. — Znalazłem więcej zrozumienia u kanclerza Niemiec Friedricha Merza niż u Donalda Tuska, który pojechał do kanclerza i powiedział, że Polacy reparacje zwrócą sami — podkreślił, a uczestnicy spotkania zaczęli krzyczeć: “hańba”.
