Connect with us

NFL

Potężny skandal

Published

on

Czasem jedna drobna różnica na pasku wypłaty potrafi uruchomić lawinę. Tak miało być i tym razem – od pojedynczego potrącenia, którego nikt nie potrafił logicznie wyjaśnić, do sprawy, którą dziś bada policja i prokuratura. W Kancelarii Prezydenta RP ujawniono nieprawidłowości w Pracowniczej Kasie Zapomogowo-Pożyczkowej. W tle pojawia się kwota sięgająca nawet około pół miliona złotych.

Czytaj też: Ujawniono kim tak naprawdę jest Krzysztof Jackowski. Jakimś cudem wszystkim to umknęło. Dla wielu to szok
Pieniądze zniknęły z kasy zapomogowej. Podejrzenie: pożyczki „na cudze nazwiska”
Chodzi o Pracowniczą Kasę Zapomogowo-Pożyczkową działającą przy Kancelarii Prezydenta RP. Według opisywanego mechanizmu pieniądze miały być wyprowadzane przez fikcyjne pożyczki – formalnie przypisywane pracownikom, którzy nie mieli o nich pojęcia i nie wyrażali zgody.

Zobacz także: Pawłowicz okrutnie upokorzyła Tuska. Szykuję się ostra wojna. Cała Polska czeka na odpowiedź Tuska
W praktyce wyglądało to tak, że w dokumentach pojawiało się zobowiązanie, a potem zaczynały się potrącenia z wynagrodzeń. Z zewnątrz mogło to wyglądać jak normalna rata. Problem w tym, że część osób – jak wynika z relacji medialnych – miała zauważyć, że potrącana jest rata pożyczki, której nigdy nie brała

To miało utrudniać szybkie wykrycie procederu. Zwłaszcza jeśli na początku kwoty były niewielkie i „ginęły” w miesięcznych rozliczeniach.

Kontrola w Kancelarii i zawiadomienie do prokuratury
Po ujawnieniu rozbieżności przeprowadzono kontrolę dokumentacji finansowej kasy. Z informacji przekazywanych publicznie wynika, że działania kontrolne zostały uruchomione na wniosek zarządu kasy, a ustalenia stały się podstawą do formalnego zawiadomienia organów ścigania.

W komunikacie wskazano też, że ze względu na dobro postępowania szczegóły ustaleń nie będą na tym etapie ujawniane.

„Została ona przeprowadzona na wniosek Zarządu Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej. Na podstawie ustaleń złożone zostało zawiadomienie do prokuratury. Sprawa pozostaje obecnie w gestii organów ścigania. Ze względu na toczące się postępowanie przygotowawcze oraz dobro śledztwa, szczegółowe ustalenia kontroli nie mogą być na tym etapie upublicznione

Równolegle – po wykryciu nieprawidłowości – z osobą odpowiedzialną za obsługę kasy rozwiązano umowę o pracę, a dokumentacja została zabezpieczona.

Śledztwo w toku. Przesłuchania i ustalanie skali strat
Postępowanie prowadzą policjanci od przestępczości gospodarczej pod nadzorem prokuratury. Rozpoczęły się przesłuchania świadków i analiza dokumentów. Kluczowe pytania na dziś są trzy: jak długo trwał proceder, ile osób mogło zostać poszkodowanych i jaka jest realna kwota strat.

W relacjach medialnych pojawia się suma sięgająca blisko pół miliona złotych, ale – jak podkreślają śledczy – na obecnym etapie nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia pełnej skali.

„Przesłuchano już pierwszych świadków, a śledczy ustalają teraz, jak długo trwał proceder, jakie są łączne straty i ile osób zostało poszkodowanych”

Według opisywanego schematu mechanizm mógł opierać się na systematycznym uruchamianiu pożyczek „na papierze”, co przekładało się na potrącenia z pensji i stopniowe wyprowadzanie środków.

Co dalej
Na razie prokuratura nie ujawnia, ile osób jest poszkodowanych ani jaką kwotę ostatecznie potwierdzą biegli i analiza dokumentacji. Wiadomo jedno: sprawa weszła w tryb śledczy, a finał zależy od tego, co pokażą przesłuchania, przepływy finansowe i porównanie zapisów w dokumentach z realnymi potrąceniami.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247