NFL
Potężne poruszenie, czegoś takiego nikt się nie spodziewał 😱
Ulf Kristersson śledził mecz z trybun stadionu w Solnej, a po zwycięstwie 3:2 udał się bezpośrednio do szatni swoich rodaków. Według relacji dziennika „Goteborgs-Posten”, premier został tam spontanicznie oblany szampanem przez świętujących piłkarzy.
Środkowy obrońca Gustaf Lagerbielke przyznał w rozmowie z mediami, że obecność szefa rządu dodała triumfowi szczególnego znaczenia.
„Niewiele mówiliśmy, głównie krzyczeliśmy. Oblaliśmy premiera szampanem. On złożył serdeczne gratulacje. Powiedział, że cały naród szwedzki nam dziękuje, bo oglądanie tego było stresujące” – relacjonował zawodnik.
Choć garnitur premiera ucierpiał w trakcie zabawy, polityk nie krył dumy z wywalczenia przez Szwecję przepustki na tegoroczne mistrzostwa świata.
Bezpośrednie wywołanie Donalda Tuska
Zaraz po opuszczeniu szatni, w rozmowie z Polską Agencją Prasową, szwedzki premier postanowił publicznie „wywołać do tablicy” szefa polskiego rządu.
„Muszę pozdrowić premiera Polski Donalda Tuska” – oświadczył Kristersson, cytowany przez agencję.
Gest ten został odebrany jako próba przeniesienia sportowych emocji na grunt dyplomatyczny w duchu zdrowej rywalizacji. Szwedzki polityk nie krył, że wygrana nad Polską miała dla niego dodatkowy ładunek emocjonalny.
„To była dodatkowa frajda, że graliśmy z krajem, z którym mamy tak wiele wspólnego” – dodał premier Szwecji.
Jego wypowiedź szybko zyskała rozgłos w mediach społecznościowych, będąc interpretowaną jako wyraz uznania dla postawy polskiej drużyny, która mimo porażki pod wodzą Jana Urbana stawiła gospodarzom zaciekły opór.
Ulf Kristersson | Rex Features/East News
Ksiądz apeluje ws. święconki. Tych rzeczy lepiej nie wkładać do koszyczka
Czytaj dalej
Nowe fakty o wykształceniu prezydenta. Ta szkoła budzi wielkie emocje
Czytaj dalej
Wspólny front w cieniu rywalizacji
Wypowiedź szwedzkiego premiera wykraczała jednak poza ramy czysto sportowe, nawiązując do zacieśniającej się współpracy obronnej między Warszawą a Sztokholmem.
Ulf Kristersson podkreślił, że wspólne członkostwo w NATO i solidarność w regionie Morza Bałtyckiego stanowią fundament, który łączy oba rządy silniej niż jakiekolwiek wydarzenie boiskowe.
„To była walka o awans, ale poza stadionem jesteśmy kluczowymi sojusznikami” – zauważają komentatorzy cytowani przez agencje prasowe.
Nawiązanie do Donalda Tuska w kontekście wspólnych interesów w zakresie bezpieczeństwa miało przypomnieć, że sportowa porażka Polski nie wpływa na strategiczne partnerstwo. Według źródeł dyplomatycznych, takie gesty budują pozytywny wizerunek relacji polsko-szwedzkich, pokazując, że mimo bolesnej przegranej, dialog między premierami pozostaje otwarty.
