NFL
Poszli na całość 🤔👉 Czesi usunęli dowody w sprawie Roberta Lewandowskiego! Oto co im grozi
Zawrzało po tym, co wydarzyło się za naszą południową granicą. Afery nie byłoby, gdyby Robert Lewandowski nie strzelił samobója w meczu ze Slavią Praga. Czeski klub zaraz po tym zdarzeniu zdecydował się przerobić zdjęcie polskiego napastnika. I się zaczęło. Wpisu już nie ma, a polski prawnik ocenia w mediach, co oznacza usunięcie dowodów.
Klub z Pragi nie miał szans na podpatrzenie archiwalnych reakcji na to, co inni rywale Lewandowskiego publikowali na temat jego samobójczego trafienia. Wszystko przez to, że… to Polakowi zdarzyło się po raz pierwszy. Wtedy Czesi postanowili pójść na całość.
Nie da się ukryć, że w akcji sprzed przerwy snajper Blaugrany miał sporo pecha. Po dośrodkowaniu piłkę zagrał jeszcze Stepan Chaloupek, a ta odbiła się od barku napastnika i w następstwie znalazła się w w bramce gości. Później trafił także do siatki rywala, Barcelona wygrała w Pradze 4:2, a Polak zanotował tym samym 106. trafienie w Lidze Mistrzów.
Jeszcze przed radosnymi momentami dla Barcelony Slavia potraktowała 37-latka w zaskakujący sposób. Klub zareagował na samobója w mediach społecznościowych, publikując przerobione zdjęcie polskiego napastnika w koszulce czeskiej drużyny
Wtedy zaczęła się lawina reackji na oficjalnym profilu Slavii. W zaledwie godzinę wpis zebrał blisko 20 tys. polubień.
Obecnie nie można już zobaczyć tego zdjęciu Na Instagramie, ani żadnym innym koncie Czechów. W miejscu środowego wpisu wyskakuje komunikat o możliwym usunięciu zdjęcia. Wciąż znajduje się jednak prośba do narzędzia AI na X dotycząca przerobienia zdjęcia Polaka. “Hej Grok, proszę załóż mu koszulkę Slavii” — czytamy we wciaż istniejącym wpisie opublikowanym tuż po samobójczym trafieniu.
Serwis WP SportoweFakty opublikował wypowiedzi polskiego prawnika oceniającego, co teraz grozi Slavii. Fakt, że wpis zniknął z Instagrama stosunkowo szybko, mogło uratować rywali Blaugrany. Z kolei przeróbka Groka nie zawiera sponsorów ekipy z Pragi, co także może być istotne.
Już w komentarzach pod wpisem można było zobaczyć sugestie polskich fanów uświadamiających naszych sąsiednich sąsiadów, że otoczenie i prawnicy snajpera mogą rościć prawa do wizerunku piłkarza.
Na korzyść klubu przemawia to, że usunęli wpis w miarę szybko, więc naruszenie dóbr nie było długotrwałe, natomiast zawsze można wykazać, że w jakiś sposób naruszyło to jego dobre imię — nie ma wątpliwości adwokat Marcin Kwiecień, specjalizującym się w prawie piłki nożnej.
Nie jest jednak przekonany, czy na tym etapie kariery Lewandowski chciałby decydować się na spór ze znanym klubem z tej części Europy. — Pojawia się pytanie, czy w takiej sytuacji w ogóle chciałby się w ten spór angażować, bo to mogłoby nieść za sobą więcej szkód wizerunkowych niż korzyści — dodaje prawnik, zauważając, że długotrwałe naruszenie dóbr zmieniłoby sprawę i byłoby poważniejszym zdarzeniem.
Przypomnijmy, że jeszcze w 2023 r. prawnicy “Lewego” zdecydowali się wkroczyć m.in. w sprawie… memów z serwisu Kwejk.pl. Była to reakcja na kłamliwe grafiki z wizeunkiem gracza, ale wielu fanów prześmiewczo komentowało działania otoczenia gwiazdora. “Chcielibyśmy sprostować niezgodną z prawdą informację zawartą w memach umieszczonych na naszym portalu” — informował wówczas serwis Kwejk.pl.
