NFL
Polskie zawodniczki zaskoczyły decyzją przed MŚJ w skokach narciarskich. Co wpłynęło na ich nieoczekiwany ruch?
Już w środę 4 marca rozpoczną się mistrzostwa świata juniorów w skokach narciarskich. Największą nadzieją medalową Polski jest Kacper Tomasiak, który na ostatnich igrzyskach olimpijskich zdobył aż trzy medale. Pierwsze treningi odbyły się już 2 marca, a jako pierwsze na skoczni wystąpiły juniorki. Niestety obie zawodniczki z Polski ostatecznie zdecydowały się nie przystąpić do pierwszych oficjalnych serii treningowych.
Mistrzostwa świata juniorów w Lillehammer zbliżają się wielkimi krokami. Dzisiaj (2 marca) o godz. 13.00 rozpoczął się pierwszy trening dziewcząt, do którego przystąpiło 46 skoczkiń. Ostatecznie, trening został zdominowany przez Finki, które zajęły trzy z czterech pierwszych lokat. Niestety, żadna z reprezentantek Polski (Pola Bełtowska, Ewa Frączek) nie zdecydowała się na udział w tych seriach skoków.
Drugą szansę na skoki w Lillehammer Polki będą miały już 3 marca o godz. 14.00. Natomiast konkurs indywidualny kobiet będzie miał miejsce zaledwie dzień później. Pierwszy oficjalny trening mężczyzn także odbędzie się 3 marca, kiedy na skoczni wystąpi m.in. Kacper Tomasiak — faworyt większości konkursów. Warto zaznaczyć, że z niedawnych igrzysk olimpijskich przywiózł on aż trzy medale, w tym dwa srebrne. Nic więc dziwnego, że świeżo upieczony mistrz polski uznawany jest za jednego z najlepszych na turnieju.
Poza polskim medalistą olimpijskim, wśród naszych skoczków znaleźli się także jego brat, Konrad Tomasiak oraz Łukasz Łukaszczyk, Szymon Sarniak i Kamil Waszek. Po dwóch dniach treningów, 5 marca odbędzie się konkurs indywidualny juniorów. Mistrzostwa Świata nie będą jednak składać się wyłącznie z rywalizacji indywidualnej. W kolejnych dniach tuż po głównych konkursach narciarskie wydarzenie zostanie zwieńczone skokami drużynowymi, a także rywalizacją drużyn mieszanych.
