NFL
Polski Komitet Olimpijski stracił właśnie sponsora i kilka milionów złotych. Tego samego dnia przyznano jednak… solidną podwyżkę dla Radosława Piesiewicza. Przegląd Sportowy Onet poznał szczegóły bulwersującego głosowania. Prezes PKOl znów będzie zarabiał fortunę, znamy dokładną kwotę, tymczasem trwa poszukiwanie środków na nagrody dla medalistów olimpijskich ➡️
Polski Komitet Olimpijski stracił właśnie sponsora i kilka milionów złotych. Tego samego dnia przyznano jednak… solidną podwyżkę dla Radosława Piesiewicza. Przegląd Sportowy Onet poznał szczegóły bulwersującego głosowania. Prezes PKOl znów będzie zarabiał fortunę, znamy dokładną kwotę, tymczasem trwa poszukiwanie środków na nagrody dla medalistów olimpijskich.
Awantura o zarobki Radosława Piesiewicza była jedną z przyczyn gigantycznego kryzysu wizerunkowego PKOl po igrzyskach w Paryżu. Kamil Dziubka z Onetu jako pierwszy ustalił, że pensja Piesiewicza w niektórych miesiącach wynosiła 100 tys. zł brutto, a umowa prezesa co kilka miesięcy była aneksowana, by zmieniać wynagrodzenie.
Przypomnijmy, że sam Piesiewicz w trakcie wyborów na prezesa PKOl zapewniał, że nie zamierza pobierać żadnej pensji. — Chudej krowy się nie doi — mówił w wywiadach. Dziś te słowa wydają się nieśmiesznym żartem.
Oto bowiem po raz kolejny — mimo kolejnego kryzysu i utraty sponsora, grupy Polsat Plus — Piesiewicz wykorzystał wpływy i zadbał o swoje finanse. Oto szczegóły.
