NFL
Polki zaskoczyły wszystkich na igrzyskach olimpijskich, awansując do finału po emocjonujących przejazdach. Co wydarzyło się wcześniej?
Linda Weiszewski i Klaudia Adamek awansowały do finału igrzysk olimpijskich! Polki po dwóch przejazdach w piątek zajmowały 22. miejsce, ale w sobotę pokazały się z dużo lepszej strony i zanotowały awans na 18. lokatę, a to daje im udział w finale, który odbędzie się jeszcze w sobotę. A wcześniej wokół pań było gorąco.
Polki w piątek uzyskały czas 57,74 s i po pierwszym przejeździe zajmowały 15. miejsce. Drugi przejazd to z kolei czas 58,36 s i spadek na 22. pozycję. W sobotę przejechały trasę w 58,24 s i awansowały na 18. miejsce. W finale pojedzie 20 par.
Wcześniej wokół obu Polek było gorąco.
— Nie mając dobrego sprzętu, nie możemy rywalizować. Nie mając toru, też nie możemy rywalizować. Nawet jak będziemy w TOP 5 w pchaniu, nie ma takiej możliwości. Mimo dobrego ślizgu, możemy być bardzo z tyłu i nic więcej nie mogę z tym zrobić. Jeśli będzie zły zjazd, będę pluła na siebie, ale przy dobrym sami państwo zobaczycie, jak ten bobslej po prostu nie łapie prędkości i płozy również — mówiła Weiszewski w rozmowie z portalem sport.tvp.pl.
Z kolei Adamek przez swój start w bobslejach przeszła do historii. Została pierwszą polską olimpijką w dziejach, która wzięła udział zarówno w letnich, jak i zimowych igrzyskach.
Ostatni raz na tor Biało-Czerwone wyjadą o godz. 21.05. Do prowadzącej pary z Niemiec tracą 3,15 s. Do miejsca w top 8, które bardzo chciały zająć strata wynosi blisko 1,5 sekundy.
