NFL
Polki wciąż niepokonane! Ale co zrobiły w drugiej połowie. To była demolka

Polki miały spore problemy i… rozwiązały je w cztery minuty! Biało-Czerwone do przerwy niespodziewanie remisowały z Bośnią i Hercegowiną, ale tuż po niej udowodniły klasę i ostatecznie wygrały 5:1, między innymi dzięki dubletowi Ewy Pajor. Polki jeszcze mocniej umocniły się na pozycji liderek tabeli!
Poprzedni rok dla kobiecej reprezentacji Polski był przełomowy. Biało-Czerwone grały w dywizji A Ligi Nardów, która jednocześnie była eliminacjami do tegorocznych mistrzostw Europy. Polki w grupie przegrały wszystkie mecze, ale miały zapewniony udział w barażach. W nich najpierw pokonały Rumunki, a w decydującym dwumeczu Austrię i wywalczyły pierwszy w historii awans na ME.
A zanim w lipcu rozpocznie się wielki turniej, tym razem Polki rywalizują w dywizji B Ligi Narodów. Tym razem rywalkami Biało-Czerwonych są Irlandia Północna, Bośnia i Hercegowina, a także Rumunia. Na start zawodniczki Niny Patalon pewnie ograły Irlandię Północną 2:0, a później mimo sporych problemów wygrały z Rumunią 1:0.
To oznaczało, że Biało-Czerwone do kolejnego meczu Ligi Narodów podchodziły jako liderki grupy. A tym razem ich rywalkami były Bośniaczki, które z trzema punktami na koncie zajmowały trzecie miejsce w tabeli.
Nina Patalon rzecz jasna postawiła na mocny skład, a w nim nie zabrakło Pauliny Dudek, Eweliny Kamczyk. Natalii Padilli-Bidas czy Ewy Pajor. A w takim zestawieniu Polki musiały być faworytkami tego meczu rozgrywanego w Gdańsku
Od początku to faktycznie Polki dominowały na murawie, ale przy rywalkach skupionych głównie na defensywie konstruowanie ataków pozycyjnych wcale nie było łatwym zadaniem. W końcu w dziewiątej minucie Oliwia Woś popisała się świetnym dośrodkowaniem, z bliska strzelała Ewa Pajor i zabrakło bardzo niewiele, żeby Biało-Czerwone wyszły na prowadzenie.
